czwartek, 15 listopada 2018

Vermont IPA z Grodziska. Czy kocimiętka daje radę?


Vermont IPA, New England IPA, Hazy IPA, a nawet pojawiają się już nju inglandy w wersji Pale Ale, czy Double IPA. W krótkim czasie niemalże każdy browar zapragnął mieć w swojej ofercie NEIPA. Kwestia czasu, a w spożywczaku u Jadzi kupimy Żywiec Vermont IPA!
Nie mówię, że to źle, bo naprawdę wdzięczne to są piwa. Z tego też prozaicznego powodu nabyłem drogą kupna Vermont IPA z Browaru w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie palce maczał Browar Szałpiw. O ile moje szare komórki nie robią mi psikusa, jest to pierwsze kooperacyjne piwo browaru typowo kraftowego z browarem regionalnym (Fortuna z AleBrowarem byli drudzy). Fajnie, że te ścieżki zostały w końcu przetarte.
W tym piwie czeka na nas jeszcze jedna mała niespodzianka. Mianowicie – kocimiętka. Tak, to ta słynna ziołowa roślina, która nazywana jest kocim narkotykiem ze względu, że robi naszym czworonogom przysłowiową wodę z mózgu. Nie każdy, ale większość kotów w jej pobliżu zachowuje się mniej więcej jak szesnastolatek po solidnej kresce spida.
Aha, rzeczony trunek z Grodziska nachmielono nie tylko amerykańcami, ale także Magnum i naszą polską historyczną Oktawią. Ot, taka ciekawostka. Zapowiada się nieźle. Być może będzie to kolejne opus magnum w dorobku tego producenta? Odwołuję się tutaj rzecz jasna do Grodziskiej White IPA, którą to moja najdroższa Kasia wprost uwielbia (ja zresztą też). 


Lejem do szkła. Piwo przywitało mnie sowitym zmętnieniem oraz barwą przybrudzonej nieco pomarańczy. Na powierzchni uformowała się niezłych rozmiarów piana. Niestety jest dość rzadka i raczej grubo pęcherzykowa. Opada w średnim tempie, zostawiając wyraźne i umiarkowanie liczne zacieki na szkle.
Smakowo pierwsze co notują moje zmysły, to swoisty cytrusowo-ziołowy mariaż. Wydaje mi się, że to rzeczona kocimiętka, gdyż ona właśnie wnosi takie klimaty. W ogóle cytrusów jest tutaj bardzo dużo, ale zdecydowanie w formie albedo. Gorzkiego albedo trzeba dodać. Piwo jest w miarę soczyste, ale do najlepszych mu sporo brakuje. Efekt juicy co najwyżej na pół skali. Gładkość natomiast działa bez zarzutu. Prócz cytrusów pojawiają się tu również tzw. białe owoce, chociaż przy odrobinie silnej woli odnajdziemy także szczyptę brzoskwini, czy moreli. Tak więc jest fest owocowo, choć tropików brak. W tle majaczy odrobina akcentów żywicznych i kwiatowych. Goryczka w miarę nieźle się z tym wszystkim komponuje. Jest dosyć wyraźna, ale zarazem szlachetna. Jej ziołowo-cytrusowy profil z pewnością jest wypadkową dodanych chmieli, jak i kocimiętki. Całkiem dobrze to smakuje, acz nieco oryginalnie jak na NEIPA. Przez ten ziołowy sznyt i stosunkowo wyrazistą goryczkę, skojarzenia z soczkiem są raczej dalekie.
Chyba nie będzie zaskoczeniem, jeśli napiszę, że w aromacie jest bardzo podobnie? W ciemno nie zgadłbym, co to za styl. Wszystko przez ten wyjątkowy dodatek. Co, ja kotem jestem, czy jak?! Ta ziołowość jest nie do pomylenia. Teraz już jestem pewien, że to ta koci…coś tam. Zioła, cytrusy, skórki, żółte owoce, kwiaty. Hen hen w oddali może i odrobina owoców tropikalnych. Jestem niemal pewien, że majaczy mi tu bardzo subtelna nuta mango i liczi. Fajnie. W końcu coś, co zajebiście lubię. Zapach jest naprawdę ładny, mocny i nieźle rozbudowany. Przyjemnie się to wącha. Chyba nawet lepiej wąchać niż pić :/
Vermont IPA z Grodziska to pełne w smaku piwo o przyjemnie gładkim i dobrze zbalansowanym profilu. Sama goryczka umiarkowanie celuje w moje gusta, ale trzeba tu brać przecież poprawkę na tą kocimiętkę. Dodatek jest wręcz namacalny, więc po części jest to plus. Ale wg mnie zbytnio się on rozpanoszył w tym piwie, przykrywając zanadto tradycyjnego Vermonta. Prócz odpowiedniej gęstości i mętności, nijak mi się to z soczkiem nie kojarzy, a to chyba niezbyt dobrze prawda? Ta ziołowość ciągnie się niemal w nieskończoność, dając efekt bardzo długiego i wytrawnego finiszu.
Sumarycznie jest to wciąż całkiem niezły napitek. Tyle, że dosyć daleki od tego, do czego już zdążyły nas przyzwyczaić rzemieślnicy warzący NEIPA.
OCENA: 6/10
CENA: ok 6ZŁ
ALK. 6%
TERMIN WAŻNOŚCI: 31.05.2019
BROWAR W GRODZISKU WIELKOPOLSKIM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz