wtorek, 28 sierpnia 2018

Idiotą jest tylko ten, to kto nie pił tego piwa ;)


Miał być Fiodor, a jest… Idiota! Czyli krótka historia o tym, jak pewien browar musiał zmienić plany.
Trzech Kumpli – Browar Lotny wymyślił sobie ruskiego stałta i nazwał go Fiodor, na cześć jednego z najsłynniejszych rosyjskich pisarzy. Wszystko cacy. Logiczne jak budowanie domu od fundamentów. Piwo zostało uwarzone, etykieta zaprojektowana (nie wiem, czy wydrukowana), a tu nagle zonk! Ktoś tam wyguglował, że istnieje już piwo o takiej nazwie i też jest RISem!!! Chodzi o amerykański ceniony browar Stone Brewing. By uniknąć powielenia nazwy, a być może także i pisma procesowego (i tym podobnych zatargów), zdecydowano się zmienić nazwę piwa na „Idiota”. BTW to tytuł jednej z książek Dostojewskiego, więc w dalszym ciągu wszystko się zgadza. Ruskie konotacje pozostały nienaruszone ;)
Jak już wspomniałem Idiota, to Russian Imperial Stout o olbrzymim ballingu 28º! Piwo nie zostało skalane żadnymi dodatkami. Ot, zwykły tradycyjny RIS. Przechodzimy zatem do rzeczy. 


W szkle ląduje kruczoczarna i zupełnie nieprzejrzysta ciecz. Piana skąpa niczym budżet typowego studenta tuż przed stypendium. Pomijamy ten wątek.
Ale smaczny to jest ten Idiota, nawet bardzo. Piwo jest szalenie gęste, bardzo lepkie, oleiste. Konsystencją wcale nie odbiega od syropu na kaszel, co to mi mama wmuszała, gdy byłem mały ;> Ciecz wypełnia każdy zakamarek jamy ustnej, dając poczucie obcowania z czymś zajefajnym i wyjątkowym. Piwo jest bardzo esencjonalne i przyjemnie gładkie. Mleczna czekolada króluje, tuż obok pędzi horda kakaowych ciasteczek z nutą łagodnej kawy zmieszanej ze śmietanką. Wtórują im lekko palone słody, wysokiej jakości pralinki, a także nuty toffi i melasy. Słodycz bardzo szybko jest niwelowana przez idealnie dobraną goryczkę – okrutnie szlachetną, ale odczuwalną o pysznym czekoladowo-kawowym zacięciu. Stawkę zamykają nuty pumperniklu, przypalonego karmelu, orzechów laskowych oraz chmielu z elementami łagodnej żywicy. Pyszniutkie! Alkohol nieprzyzwoicie dobrze się tu wkomponował. Nie wyczujemy tu żadnego ruskiego spirolu przewożonego w zapasowym zbiorniku paliwa przez polsko-ukraińską granicę. Nic nie pali, nie drażni, nie gryzie, co jedynie lekko rozgrzewa trzewia. Szlachetnie i z rozwagą. Dostojnie i mężnie. To rozumiem! :D

Ach, gdyby nosem można było wyczuć ciężar piwa, jego ekstrakt, jego pełnię – byłbym w siódmym niebie, a tak jestem „co najwyżej” w szóstym. Znaczy się, że w zapachu też jest miło, też jest bardzo dobrze, wręcz porywająco. O ile gębą buzią czułem jeszcze jakiś etanol, o tyle mój kinol niczego takiego nie rejestruje. Zero alkoholu przy ponad dziesięciu voltach! Za to wciąż jest mega czekoladowo, wciąż kakaowo i dobitnie pralinkowo. Pojawia się nawet szczypta wanilii. Jednakże przed nią ochoczo śmiga po torze uroczy mariaż kawy zbożowej i prażonego słodu. Po piętach drepczą im soczyste akcenty toffi, melasy i pieczywa razowego. Daleko w tle natomiast majaczą echa karmelu, lukrecji oraz suszonych leśnych owoców! Cóż za niebagatelna złożoność, jak na piwo bez dodatków. Jestem mocno zauroczony takim obrotem sprawy. Takie coś, to ja mogę wąchać na łożu śmierci nawet ;p
Co tu dużo mówić? Idiota to kawał świetnego, okrutnie intensywnego i cholernie smacznego napitku, który czaruje idealnym balansem, niebiańską gęstością, gładkością jedwabiu i potulnością baranka zarazem. Piwo nie jest jakoś strasznie zadziorne, czy charakterne, ale jest za to szalenie pełne w smaku. Ciało jest naprawdę potężne, przy tym nie za słodkie i nie za gorzkie. Takie w sam raz. Do rany przyłóż i patrz, czy się dobrze goi. Szczególną robotę robi tutaj ten kosmicznie długi i esencjonalny finisz. Piwo przełykasz, a czujesz je jeszcze dobre dziesięć minut później. Genialnie się to pije i to pomimo srogich, jak syberyjskie zimy parametrów. WOW!!! Wyśmienity trunek. Pozycja obowiązkowa dla każdego beergeeka.
OCENA: 9/10
CENA: 15.99ZŁ (Z Innej Beczki)
ALK. 10,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 05.2019
TRZECH KUMPLI – BROWAR LOTNY//BROWAR ZAPANBRAT

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz