poniedziałek, 5 grudnia 2016

BALTIC PORTER SHERRY



Ale się kurna porobiło. Ależ dziś piwo wypiłem! Baltic Porter z Browaru Dukla. Jedno z najdroższych polskich piw - w przeliczeniu na pół litra objętości wychodzi ponad cztery dyszki…
Znacie mnie. Wiecie, że mam świra na punkcie porterów bałtyckich. Mam ślinotok na sam ich widok. A po każdym łyku dobrego porteru dostaje niekontrolowanych spazmów i konwulsji, których nie powstydziłaby się tytułowa bohaterka filmu Egzorcyzmy Emily Rose.
Baltic Porter Sherry z Dukli, to jak nam podpowiada nazwa, porterek leżakowany przez kilka miesięcy w dębowej beczce po sherry. Jako żem prosty człek, to nigdy w życiu nie piłem prawdziwego hiszpańskiego sherry. Piłem tylko wina cherry, ale to oczywiście nie to samo. Sherry to tylko jeden z całej serii porterów bałtyckich z Dukli. W sumie powstały aż cztery wersje tego samego piwa. Każda leżakowana w beczce po innym alkoholu – sherry, rumie, bourbonie i brandy. Ach, zebrać całą kolekcję, to byłoby coś!
Zazwyczaj tego nie robię, ale w tym przypadku muszę pospuszczać się nad opakowaniem ;) Etykiety wszystkich tych piw są po prostu genialne! Normalnie arcydzieła sztuki, wyraźnie nawiązujące do pirackich klimatów. Każda etykieta wygląda jak drogocenny, szesnastowieczny obraz namalowany farbą olejną. Każda buteleczka jest wielkim arcydziełem, ale mi akurat trafiła się piękna niewiasta z szablą (szpadą?) w dłoni. Naprawdę zacny to widok. 


Po uprzednim pokruszeniu laku wokół kapsla i po otwarciu butelki zakląłem tak siarczyście i głośno, że wszystkim krowom w promieniu ośmiu kilometrów mleko w wymionach skisło. Zakląłem nie z gniewu, lecz z zachwytu! Piwo pachnie obłędnie. Przecudownie, prześlicznie. Do zapachu zaraz wrócimy, bo wpierw chcę Wam przekazać jak to cudo smakuje. A smakuje równie nieziemsko jak pachnie :) Piwo jest lekko kwaskowe, pełne w smaku o wyraźnie winnym klimacie. Sherry – to musi być to. W posmaku pojawia się już typowy porter z umiarkowanie palonymi słodami, czekoladą deserową i kawą na czele. Świeżo parzona kawa, jak i czekolada pochodzą rzecz jasna z górnej półki. Finisz został naznaczony odrobiną popiołu, drewna, likierowych klimatów, szczyptą suszonej śliwki i muśnięciem kwaskowej wiśni (a jednak cherry też tu jest ;p). Kawowo-palona goryczka jest raczej niewielka, ale w niczym to nie przeszkadza. Piwo jest dobrze zbilansowane, dość wytrawne, przyjemnie kwaskowe i nie zawiera w zasadzie żadnej słodyczy. Alkoholu nie czuć w ogóle. Mniam!

Wracając do aromatu, to w rzeczy samej urywa on dupę i to przy samych jajach. Baltic Porter Sherry pachnie jak mix porteru z czerwonym winem, co jest niebywałym połączeniem. Z jednej strony atakuje nas ciemny, lekko palony słód, nuty słodko-gorzkiej czekolady i mocnej kawy. Z drugiego końca natomiast rzucają się na nas akcenty winne, ciemne winogrono oraz subtelne wiśnie i suszone śliwki, przyprawiające o dodatkowy dreszczyk emocji. Gdzieś pośrodku natomiast czai się subtelna wanilia oraz niuanse dębiny i starego, mokrego drewna. Normalnie obłęd. Totalny odlot. Euforia zmysłów. Już bardzo dawno nie czułem w piwie tak dużego wpływu beczki, w której leżakowało piwo. Przekozacko ułożony i bogaty to aromat :D Teraz już wiem, że 27 zeta zostało dobrze zainwestowane.
Rzeczony napitek rozkłada na łopatki, niczym miszcz UFC. Piwo ma okrutnie wysoką pełnię smaku, jest lekko kwaskowe, dość wytrawne i dobrze zbalansowane. Goryczka co prawda nie jest jakaś bardzo mocna, ale i nie musi być kiedy słodycz jest wręcz minimalna. Jak na tak wysokie parametry, to pijalność też jest niebotyczna. Doskonale ukryty alkohol sprawia, że piwo zdecydowanie zbyt szybko znika ze szkła. Całość stanowi bardzo udane połączenie wina z piwem. Wpływy dębowej beczki po sherry są, aż nadto wyraźne. Czuję ją. Ona tu jest i tańczy dla mnie. Wyczuwam drewno, wino i kwasek. Super sprawa. Dawno nie piłem tak wielowątkowego i złożonego piwa, które porządnie filcuje kalesony i zrywa papę z dachu (a mogłem zamontować blachodachówkę!).
Ps. Tak się podjarałem, że zapomniałem wspomnieć o wyglądzie samego piwa. Daruję sobie jednak ten wątek. Trunek nawet bez wyglądu broni się smakiem i aromatem.
OCENA: 9/10
CENA: 26.90ZŁ (Skład Piwa)
ALK.8,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 31.12.2016
BROWAR DUKLA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz