poniedziałek, 29 lutego 2016

PIWO MIESIĄCA - LUTY 2016


Niniejszy wpis jest początkiem nowego bloku tematycznego na stronie Piwa Naszego Powszedniego. Tak to już jest, że jedne koncepcje upadają, a w ich miejsce rodzą się nowe.


Jak sami widzicie od teraz systematycznie, mniej więcej co 30 dni będę wyróżniał najlepsze wg mnie piwo danego miesiąca. Nie chodzi tu bynajmniej o miesiąc jego premiery, lecz o miesiąc, w którym ukazała się recenzja danego trunku. Proste jak sikanie z wiatrem prawda?
Piwem Miesiąca zostanie specjał, który zrobił na mnie największe wrażenie, który pod różnymi względami zmasakrował mi kubki smakowe, który zrył mi beret, sfilcował kalesony oraz zorał czachę aż dym wyszedł uszami! ;p
Wszystko po to, aby jeszcze mocniej i dobitniej docenić oszałamiające i nietuzinkowe piwa. Aby pokazać browarom, że jeśli uwarzą genialny trunek, zostanie to dostrzeżone i w pewien sposób nagłośnione. Przecież każdy producent lubi jak się chwali jego produkt. Przy okazji piwna gawiedź także dowie się, które polskie crafty koniecznie trzeba spróbować oraz dla których czasami warto się poświęcić, a nawet zgrzeszyć, by je zdobyć.

Dobra, do rzeczy. Tak więc wszem i wobec oświadczam iż tytuł PIWO MIESIĄCA – LUTY 2016 zdobywa IMPERIUM PRUNUM z Browaru Kormoran!!!


Imperialny porter bałtycki z suską sechlońską na pokładzie już długo przed premierą (16 styczeń) stał się jednym z najbardziej pożądanych piw w historii polskiego piwowarstwa. Piwo w sklepach rozeszło się w góra dwa dni! Dla wielu chętnych go nawet zabrakło. Wędzona dymem bukowym śliwka węgierka okazała się strzałem w dziesiątkę i doskonale sprawdziła się jako dodatek do wzmocnionego na maksa porteru bałtyckiego. Nie będę tu ponownie przytaczał oczywistych walorów Imperium Prunum, bo wszystko to macie już w recenzji.

Browarowi Kormoran składam serdeczne gratulacje i podziękowania za olbrzymią dawkę wrażeń podczas degustacji! Natomiast dla tych, co nie mieli jeszcze okazji spróbować Imperium Prunum też mam dobrą wiadomość – piwo będzie powtarzane co roku, więc może w 2017 się uda Wam go namierzyć? Głowa do góry! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz