niedziela, 28 lutego 2016

DYBUK

Nowe browary już nie mają tak łatwo jak kiedyś. Obecnie niezwykle ciężko jest się wybić nowicjuszom na tyle, by już od premiery pierwszego piwa było o nich głośno na fejsbukach, twitterach, czy innych instagramach. Browarowi Golem chyba się to udało. Oczywiście nie sztuką jest wysłać piwo do blogerów i dać im trochę ‘siana’ w ramach jak to się mówi? Współpracy? Mnie ten proceder niestety nie dotyczy. Do tej pory nie mogę zrozumieć jakim cudem nie podesłali mi Dybuka?! Kuźwa przez tydzień nie mogłem się pozbierać - załamanie nerwowe, apatia, depresja, rwanie włosów z głowy. Czułem się nieszczęśliwy, niepotrzebny i niekochany...
Za piwo musiałem zapłacić sam swoimi ciężko zarobionymi peelenami, ale jakoś się pozbierałem do kupy i oto w końcu mogę się napić premierowego, debiutanckiego piwa z Browaru Golem. Ekipę tego nowego kontraktowca tworzą Artur Karpiński, Michał Kamiński i Sebastian Łęszczak. Chłopakom udało się namówić do współpracy Browar Gontyniec, który użycza im swoich mocy produkcyjnych w Kamionce (tam powstają słynne Gniewosze oraz piwa marki Konstancin).
Dybuk to żytni Robust Porter z dodatkiem łuski kakaowca i soli (tak ku..a, soli! Niewyraźnie napisałem?). Wg autorów „Sól miała podbić czekoladę, dać lekką mineralność i twist”. Nie wiem co dokładnie znaczy ten twist, bo znam go tylko z zakrętek od słoików. Aha, piwo było leżakowane z płatkami dębowymi z beczki po sherry (za dwa cztery).
Dobrze, że oglądałem horror „Kronika Opętania” to tera wiem, co to jest ten dybuk. Golema  też znam, ale to akurat z serialu „Z Archiwum X”. Wiecie – ejdżent malder end dejna skali.


Tytułowy Dybuk nalewa się z ładną, jasno beżową i dość obfitą pianą. Owa pierzynka nosi znamiona puszystości, jest drobna, zwarta i opada powoli. Lacing niewielki, ale zawsze.
Piwo jest w zasadzie czarne, choć pod silne światło można dojrzeć burgundowe refleksy.
Wysycenie jest niskie, czyli właściwe, a w smaku niepodzielnie rządzi czekolada i to pod różnymi postaciami. Mamy tu zarówno odmianę gorzką, choć nie brakuje też tej deserowej. Na chwilę pojawia się także płynna czekolada, taka do picia (łuski kakaowe zrobiły swoje). Kakao w rzeczy samej też się uwidocznia, ale bardziej na drugim planie. Tuż za nim czają się ciemne, delikatnie palone słody, łagodna kawa, nieco popiołu oraz odrobina dębiny. Całość niezwykle gładka i aksamitna. Ciecz wolno sunie po przełyku, jest stosunkowo gęsta i oleista. Finisz został okraszony dość mocną i wyraźną goryczką pochodzenia słodowego. Palona, kawowa goryczka delikatnie zalega, ale sumarycznie podoba mi się. Doskonale równoważy słodową podbudowę. Soli pod żadną postacią nie zarejestrowałem, ale może to i lepiej. Twista też nie ma ;p

W zapachu Dybuk także nie zawodzi. Wręcz przeciwnie. Mamy tu swoisty mariaż słodko-gorzkiej czekolady, pralinek i ciemnych, opiekanych słodów. O ile w smaku przeważała gorzka czekolada, o tyle w aromacie prym wiedzie ta druga. Paloności nie ma za wiele, ale w niczym mi to nie przeszkadza. Rolę tła pełni tutaj delikatne kakao, wspierane przez subtelną wanilię i drewniane klimaty. Może nie jest to uczucie obezwładniające, ale bez wątpienia czuć, że piwo miało kontakt z drewnem. Na samym końcu stawki, niemalże na granicy autosugestii majaczy odrobina mineralności, którą obiecywał browar. Co dziwne odnotowałem też ociupinkę wędzonych klimatów, a konkretnie dymu. Przyjemny i złożony to zapaszek. Podoba mi się.
Piwo jest bardzo pełne w smaku, gęste, gładkie i oleiste. Nie ma tu żadnych problemów z treściwością i balansem, który gwarantuje nam odpowiedniej mocy goryczka. Pijlaność też jest niezła. Pilsowi co prawda nie dorównuje, ale jak na 16% ekstraktu Dybuk wchodzi jak złoto. Bez przerwy ma się ochotę na następny łyk.
Jak na debiut browaru, to piwo wyszło naprawdę znakomicie. Jego złożoność oraz intensywność doznań jaką oferuje jest niesamowita. Szczerze polecam i czekam na drugie piwo od Golema, które niebawem będzie miało swoją premierę. Może tym razem doczekam się współpracy? Jak nie to kończę z tym blogiem! ;)
No i co do cholery znaczy ten twist?
OCENA: 8/10
CENA: ok. 7.50ZŁ
ALK.6,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 04.2016
BROWAR GOLEM//BROWAR KAMIONKA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz