Przejdź do głównej zawartości

V EDYCJA CZĘSTOCHOWSKIEGO KONKURSU PIW DOMOWYCH


W dniu 19 lipca 2014 roku już po raz piąty odbył się finał Częstochowskiego Konkursu Piw Domowych Bractwa Piwnego (CKPDBP). Organizatorami tej imprezy jak co roku byli Częstochowski Krąg Lokalny Bractwa Piwnego oraz Częstochowska Organizacja Turystyczna. W tym roku piwowarzy domowi konkurowali ze sobą w czterech stylach:
- Jasne Lekkie (9,5-10,5º Blg - wg PSPD)
- Oktoberfest (03B.
Oktoberfest - wg BJCP)
- American Wheat (6D. American Wheat - wg BJCP)
- Irish Red Ale (9D. Irish Red Ale - wg BJCP)

W tym roku do konkursu zgłoszono sporą liczbę piw (82) toteż, aby nie zamęczyć sędziów kilka dni wcześniej odbyły się eliminacje (poza kategorią Jasne Lekkie, gdzie było najmniej zgłoszeń). W efekcie do konkursu głównego zakwalifikowało się 39 piw.
Jak zawsze sędziowie byli podzieleni na dwie komisje: 1) Komisja Konsumencka, gdzie zasiadała głównie społeczność niezwiązana z branżą piwowarską (wyjątkiem był Adrian Bartosik z Browaru Czenstochovia). Byli to np. miejscowi dziennikarze, przedstawiciele lokalnych władz samorządowych oraz ludzie reprezentujący różne stowarzyszenia i organizacje; 2) Komisja Branżowa natomiast to już bardziej profesjonalne jury, mające sporą wiedzę na temat piwa i piwowarstwa. 




Ku mojemu zaskoczeniu dość nieoczekiwanie znalazłem się w tej drugiej grupie sędziów, gdzie miałem okazję po raz kolejny doskonalić swój warsztat i nabierać, jakże ważnego doświadczenia w profesjonalnej ocenie piwa. Napomnę, że konkurs odbywał się zgodnie ze wszystkimi zasadami i wytycznymi Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych (PSPD).
W składzie Komisji Branżowej znaleźli się:
- Michał Kopik – przewodniczący komisji, sędzia PSPD, piwnygaraz.pl
- Piotr Kucharski – sędzia PSPD, chmielowisko.pl
- Remigiusz Staroń – sędzia PSPD
- Grzegorz Bartosik – piwowar Browaru Czenstochovia
- Piotr Kaleta – sędzia PSPD
- Michał Mielczarek – sędzia PSPD, Bractwo Piwne
- Piotr Wojnarski – sędzia PSPD, Bractwo Piwne
- Piotr Wyrwas – czyli ja ;)
Uwaga – to, że co drugi sędzia ma na imię Piotr jest tylko zwykłym zbiegiem okoliczności.



 Wyniki konkursu są następujące:      


Piwa w stylu Irish Red Ale, oceniane przez Komisję Branżową otrzymały następującą punktację :
I miejsce z wynikiem 37,8 - Wojciech Wachnicki
II miejsce z wynikiem 37,5 - Marcin Zych
III miejsce z wynikiem 31,8 - Mariusz Bystryk
Piwa w stylu American Wheat, oceniane przez Komisję Branżową otrzymały następującą punktację :
I miejsce z wynikiem 41,3 - Paweł Żywiecki
II miejsce z wynikiem 41 - Piotr Szulawski
III miejsce z wynikiem 40,8 - Mariusz Karpiński
Piwa w stylu Oktoberfest, oceniane przez Komisję Branżową otrzymały następującą punktację :
I miejsce z wynikiem 33,8 - Waldemar Pitala
II miejsce z wynikiem 32 - Jacek Stachowski
III miejsce z wynikiem 28,5 - Robert Gumieniak
Piwa w stylu Jasne Lekkie, oceniane przez Komisję Branżową otrzymały następującą punktację :
I miejsce z wynikiem 38,5 - Waldemar Pitala
II miejsce z wynikiem 35,3 - Łukasz Gustkiewicz
III miejsce z wynikiem 34 - Grzegorz Pyzalski

Nie chcę żebyście mi tutaj posnęli, więc nie mam zamiaru was zanudzał wynikami z Komisji Konsumenckiej, które możecie sobie przeczytać tutaj.




Nagrodzone zostały trzy pierwsze miejsca w każdej kategorii ocenione przez Komisję Branżową. Nagrodami są bony kwotowe i rabatowe do realizacji w różnych sklepach internetowych z artykułami i surowcami do warzenia piwa. Oprócz tego zwycięzcy danej kategorii otrzymali pamiątkowe statuetki.
Jak już pewnie się domyślacie nagrodę specjalną za zajęcie pierwszego miejsca w kategorii – Irish Red Ale, jaką jest możliwość uwarzenia zwycięskiego piwa w browarze restauracyjnym „Czenstochovia” otrzymuje Wojciech Wachnicki!!!
Serdecznie gratuluję panu Wojciechowi i wszystkim pozostałym zwycięzcom poszczególnych kategorii, a w szczególności panu Waldemarowi Pitala, który wg Komisji Branżowej wygrał aż w dwu kategoriach! 

Komentarze

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

TOP 10 POLSKICH PIW KONCERNOWYCH

Z racji moich zainteresowań, co jakiś czas ktoś mnie pyta, jakie jest moje ulubione piwo? Ja wówczas dyplomatycznie odpowiadam, że nie ma takiego piwa . Nie mam jednego ulubionego piwa, które darzyłbym największą estymą, szacunkiem i czcią, niczym muzułmanie Allaha. Powiem więcej: nie mam nawet jednego ulubionego browaru. I to z bardzo prostego powodu – na rynku jest tak dużo polskich świetnych, wręcz rewelacyjnych piw, że nie jestem w stanie wybrać jednego! Nie żartuję. Mimo widocznej rewolucji piwnej w naszym kraju, nadal zdecydowana większość konsumentów piwa, to niedoinformowani, zamknięci w sobie konserwatyści, którzy przez całe swoje życie pili co najwyżej 3-4 marki piwa. Oczywiście tymi piwami są ‘jasne pełne’ od „wielkiej trójcy” (KP, GŻ, CP), no może co niektórzy napili się raz, czy dwa porteru z Żywca. Z myślą o takich osobach   postanowiłem napisać mały przewodnik, odnośnie najlepszych piw koncernowych, które miałem okazję próbować. Dlaczego akurat rzuciłem s...

Nowe Tyskie Pilzner

Nie tak dawno temu w największej sieci handlowej w Polsce pojawiło się nowe piwo Tyskie Pilzner. Ekskluzywna złota puszka z pewnością ma sugerować obcowanie z produktem premium . Na opakowaniu znajdziemy szumne zapowiedzi wyraźnej goryczki, obfitej piany i klarownej złocistej barwy. To w sumie standardowe „Opowieści z Narni”, które znajdziemy niemal na każdym koncernowym (i nie tylko) piwie. Przy warzeniu użyto jednak tradycyjną metodę dekokcji, którą koncerny raczej już dawno zapomniały. Tutaj nie powiem, ale Tyskie mi zaimponowało. Trzeba jednak wspomnieć, że ledwie kilka lat temu, przez krótki okres czasu istniało piwo Tyskie Pilzne, które było bardzo słabe. Piłem go, choć recenzji na blogu próżno szukać. Może więc teraz uda się uratować honor Kompanii Piwowarskiej? Piwo faktycznie jest złociste i nie to, że jakieś blade, niczym siuśki maratończyka po czterdziestym kilometrze. Piany jest ogrom, ale zbyt drobna to ona nie jest. Poza tym, jak to w koncerniakach bywa – szybko opada...

OKO W OKO - Perła Chmielowa vs Perła Export

  Było już porównanie Perły Chmielowej Pils w brązowej i zielonej butelce ( tutaj ), no więc w końcu przyszedł czas rozstrzygnąć, która Perełka jest lepsza – Chmielowa, czy Export. Obydwie z pewnością mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ja raczej opowiadam się za tymi pierwszymi, choć z pewną rezerwą. A tak osobiście i prywatnie, to wolę Chmielową, ale w brązowej flaszce. Co ciekawe, Perła Export pojawiła się na blogu, jako jedna z pierwszych recenzji, a było to równo dziesięć lat temu… To, że są to te same piwa już na wstępie trzeba wykluczyć, bowiem woltaż aż nadto się różni. Producent w obydwu przypadkach nie podaje składu, więc nie wiemy tak naprawdę, jakie różnice są na papierze, ale za chwilę przekonam się, jakie będą w ocenie organoleptycznej. Perła Chmielowa Pils Ładne piwko, złociste, klarowne. Piana średnio obfita, dość rzadka i szybko się dziurawi. Kilka minut i już jej nie było. Lacingu brak. W smaku znajome nuty trawiastego chmielu, ziół oraz jasne...

V.I.P. MOCNE Z BIEDRONKI - RÓŻNICE MIĘDZY PUSZKĄ A BUTELKĄ

Ludzie ratunku! „Bieda-piwo” z biedry wkracza na salony! Kto nigdy w życiu nie pił V.I.P.a z Biedronki niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem. Żadnych chętnych? Tak myślałem.  V.I.P. Mocne to piwo kultowe . Jest bezczelnie tanie, mocne (nieźle dmucha w kaszkiet) i można je kupić w każdym z tysięcy sklepów największej sieci handlowej w tym kraju. Stosunek ceny do procentów jest w V.I.P.ie tak korzystny, że wywołuje spazmy i inne orgazmy wśród głodnej alkoholu klienteli. Zna je każdy, a kto nie zna, ten musi poznać . Mi też kilka razy zdarzyło się mieć z nim kontakt. W czasach liceum człowiek nie miał zbyt wiele hajsu, więc musiał sobie jakoś radzić… Ale nie o tym miało być, nie o tym. Odkąd pamiętam na biedronkowej półce zawsze dumnie stały puszki z V.I.P.em. Jednak ku mojemu zdziwieniu jakiś czas temu obok puszek pojawiły się także butelki! Biorę jedną do łapy i czytam: „Wyprodukowano przez – Zakłady Piwowarskie Głubczyce S.A.”. O żesz w mordę – pomyślałem. Przecież p...

WIELKI TEST MÓZGOTRZEPÓW

W pewien chłodny listopadowy wieczór, ja i czterech moich ziomali, spotkaliśmy się u mnie na kwadracie celem spożycia alkoholu. Nie jakieś tam zwykłe żłopanie piwska do meczu kopanego, czy innego MMA. Otóż tego wieczoru miał miejsce Wielki Test Mózgotrzepów!!! 9% alko and more … A co? Jak się bawić, to się bawić. Drzwi wyje…, okno wstawić ;p Oficjalnie strong lagery , w żargonie żulerskim mózgotrzepy lub mózgojeby . Są to jasne i bardzo mocne piwa o wyraźnie narzucającym się charakterze słodowym i alkoholowym. Ich jedynym celem jest dostarczenie do organizmu procentów, z czego doskonale zdają sobie sprawę wszyscy stali bywalcy osiedlowych monopolek (pozdro Wiesiek). Walory smakowe są tutaj na ostatnim miejscu. Tak to przynajmniej wygląda w teorii. SPRAWY TECHNICZNE Tym razem ekipa Wielkiego Testu składała się z pięciu osób: ·          Damian – amator Żubra w puszce (w butelce zresztą też). Nigdy nie rusza się z domu bez sw...

SHORT TEST: Dojlidy Classic powraca

  Prolog: Kompania Piwowarska wskrzesiła markę Dojlidy. To fakt, a nie żaden ponury żart. Nie znam dokładnie historii tej marki (Dojlidy to nie było tylko jedno piwo), ale Kompania Piwowarska szybko się jej pozbyła, gdy stała się właścicielem browaru w Białymstoku. O co kaman: Dojlidy Classic, to oczywiście „jasne pełne”. To nie jest identyczne piwo, jak było kiedyś. Jest po prostu „inspirowane oryginalną recepturą” i powraca w odświeżonej formie jako hołd dla wielowiekowego dziedzictwa marki. Znaczy się – gówno z tego będzie. Wdzianko: Ładne, głęboko złociste, nie takie blade, jak typowy koncerniak. Piana średnio ziarnista, nader obfita, umiarkowanie trwała. Kichawa mówi: Dosyć ładny, świeży, głównie chlebowy zapaszek. Do tego dochodzą jakieś ciastka, słód oraz subtelny chmiel w oddali. Całość pachnie rześko i naprawdę solidnie. Jadaczka mówi: Dużo słodu, herbatników, chlebka i zboża. Ciała to tu nie brakuje. W tle biszkopty oraz delikatna chmielowość. Goryczka jakaś tam...

OKO W OKO - Perła Chmielowa (brązowa butelka) vs Perła Chmielowa (zielona butelka)

Zgodnie z zapowiedziami teksty ukazujące się na blogu, gdzie porównuję ze sobą dwa piwa noszą od teraz nazwę „Oko w Oko” i stanowią niejako odrębny dział. Oczywiście wciąż są to recenzje, ale w moim odczuciu chyba nieco bardziej interesujące niż tradycyjne posty. Piwa tu opisywane są w jakimś stopniu do siebie podobne, może nawet niekiedy identyczne (przynajmniej w teorii). W każdym razie zawsze coś ich ze sobą łączy, ale też jednocześnie niekiedy dzieli. Moim zadaniem jest wskazać różnice i podobieństwa oraz rozstrzygnąć, które z nich jest lepsze i dlaczego. Jak widzicie dziś zajmę się piwem Perła Chmielowa Pils, bo tak brzmi pełna nazwa najbardziej popularnego „piwa regionalnego” z Lubelszczyzny. Nie zamierzam tutaj wchodzić w dysputy, czy Perła Browary Lubelskie to browar regionalny, czy już koncernowy. Faktem jest, że to moloch, a jego piwa można bez problemu kupić w całej Polsce. Kto nie był nigdy na Lubelszczyźnie zapewne nie wie, że w tamtych stronach słynna Perełka wyst...

OKO W OKO - Łomża Jasne vs Łomża Pils

  W swojej blogerskiej karierze piłem już nie jedną Łomżę. W zasadzie to chyba wszystkie jakie były przez ten czas na rynku. Wiadomo, że jedne piwa znikają, a w ich miejsce pojawiają się inne i mam tu na myśli tylko w obrębie jednej marki. Tak więc tych Łomż/Łomżów trochę już na blogu było. Ostatnio wpadłem jednak na pomysł, aby porównać dwa chyba najbardziej popularne piwa z tej marki – Łomża Jasne i Łomża Pils . To pierwsze jest mi bardzo dobrze znane i lubiane. Można rzec, iż ostatnio regularnie zasila ono moje gardło. Jest piwem szeroko dostępnym, względnie niedrogim, dosyć smacznym i po prostu pijalnym. Łomża Pils natomiast pojawiła się na rynku jakieś dwa lata temu, a na blogu dostała taką samą notę, jak jej starsza siostra. Jednakże piłem to piwo łącznie może trzy razy. Złych wspomnień nie mam, więc uważam je za godnego rywala dzisiejszego „pojedynku”. Łomża Jasne Piwo ubrane jest w jasno złoty odcień o idealnej klarowności. Piana jest całkiem słusznych rozmiarów,...