poniedziałek, 21 lipca 2014

REBEL - Podwójnie Chmielone


ALK.5%. Kolejne piwo z serii Rebel, które wyszło spod ręki Browaru Cornelius, a w którym swoje palce maczał (być może nawet dosłownie) były już Wielki Mistrz Bractwa Piwnego - Marek Suliga. Swoją drogą Marek formalnie nie pełni tej funkcji już od 10 kwietnia, ale jak widać na załączonym obrazku bardzo ciężko mu się rozstać z napisem na Rebelach.
Po kilkukrotnej tułacze po częstochowskich Tescach wywnioskowałem, że obecne piwo zastąpiło jedno z piw z pierwszej edycji tej marki, mianowicie Rebel Bohemia Pilsner. Jeśli się mylę, to mnie poprawcie, a jeśli mam rację, to wynika z tego, iż poprzedni „pils” nie spełniał oczekiwań konsumentów (a być może również i samych twórców).
Tak, czy siak, mam przed sobą kolejnego kandydata do miana „porządnego pilsa za trzy złote”, przy czym w tym akurat przypadku owe trzy złote należy traktować dosłownie (patrz cena na końcu wpisu). 
Jak zatem wypada Rebel Podwójnie Chmielone w porównaniu do Bohemia Pilsner? Czy zwiększenie ekstraktu z 11,5% do 12% było słusznym posunięciem? Czy z chmielu Marynka i Lubelski da się uwarzyć prawdziwego czeskiego pilsa?


Otwieram i zamiast przelewać...... spijam uciekającą pianę! Piwo powitało mnie lekkim gushingiem, co mnie troszkę zdziwiło. Przecież nie było ciepłe, a do końca terminu ważności jeszcze ho, ho. Po opanowaniu sytuacji w końcu przelałem zawartość do szklanki. Piana była biała i obfita, a przy tym strasznie dziurawa, rzadka, grubo ziarnista i średnio trwała. Finalnie jednak zostawiała olbrzymie zacieki na szkle.
Ciemno złote piwo zostało dość przeciętnie nasycone dwutlenkiem węgla. Wydaje mi się, że odrobinę więcej bąbelków by tu nie zaszkodziło.
W zapachu dominuje oczywiście typowa pilzneńska słodowość, okraszona nieco jasnym pieczywem i wyraźną kwiatowością. W tle udziela się niewielka nutka korzennego chmielu oraz dość wyraźne owocowe estry, których nie powinno tu być. Poza tym z aromatem jest wszystko w porządku.

Smakowo także na pierwszym planie objawia się słodowa baza, która swoją delikatnością przypomina świeżo wypieczone pieczywo. Swoje trzy grosze (nie złote!) dorzuca również niewielka doza trawiastego chmielu oraz lekkiego kwasku. Jednak już po kilku łykach ster przejmuje bardzo mocna i dłuuuuugo zalegająca ziołowo-chmielowa goryczka, która niestety została brutalnie obdarta ze swojej szlachetności. Jest tępa, długa, męcząca, a nawet lekko ściągająca. Ja naprawdę lubię gorzkie piwa, ale po Sulimarze absolutnie nie spodziewałem się takiej siekiery. Nie wiem, ile to ma IBU, ale spokojnie dałbym z 60 jednostek! Jak babcie kocham, piwo wykręca gębę bardziej niż niejedno polskie IPA! Co prawda, im piwo ma wyższy ekstrakt, tym goryczka jest mniej odczuwalna, ale i tak nie zmienia to faktu, że w swojej kategorii Rebel Podwójnie Chmielone już na starcie zamiata konkurentów do rynsztoka.
Co ciekawe piwo jak na pilsa nie jest zbyt lekkie i jest tylko średnio orzeźwiające, głównie za sprawą sporej pełni i ww. goryczki, co również rzutuje na jego przeciętną pijalność. Nie można mu jednak odmówić wytrawności i niemalże braku słodyczy, która cechuje większość polskich ‘niby-pilsów’.
Słowem podsumowania jest do dobre i wyraziste piwo, posiadające całkiem fajny aromat i dosyć zbliżony do stylu smak. Gdyby nie ta owocowość w zapachu i ordynarna goryczka może i byłby to mityczny „prawdziwy polski pils za trzy złote”. Tak, czy owak, brawa się należą – za odwagę, pomysł i bezkompromisowość.
Poza tym bez dwóch zdań jest to lepszy trunek niż Bohemia Pilsner. Polskie chmiele robią robotę!
OCENA: 7/10
CENA: 2.99ZŁ (Tesco)
BROWAR CORNELIUS/SULIMAR

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz