wtorek, 13 lutego 2018

SHORT TEST: Łódź i Młyn Bowmore Whisky Barrel Aged




Prolog: Mam tu znanego już RISa z jarzębiną od Piwoteki i holenderskiego De Molena. Czynnikiem sztosotwórczym mają być tutaj zabójcze dla zwykłego śmiertelnika parametry oraz leżakowanie w beczce po szkockiej whisky Bowmore.
O co kaman: Jest to druga wersja specjalna tego piwa. Inne wcielenie to Łódź i Młyn starzone w beczce po Sherry.
Wdzianko: Piwo czarne jak dupa nietoperza nie myta od ponad sześciu miesięcy. Pianka niezbyt wysoka, ale bardzo drobna, trwała i puszysta. Beżowa w barwie. Tworzy śliczny zwarty lacing na ściankach.
Kichawa mówi: Średnio mocny zapach przywodzi na myśl tęgą kawę bez cukru, gorzką czekoladę, nuty dymne, torfowe, palonych słodów i likieru czekoladowego. Sam alkohol mimo, że obecny jakoś zbytnio nie przeszkadza. W oddali pobrzmiewają echa starego drewna, łychy oraz dębiny. W to mi graj! :D
Jadaczka mówi: Bardzo wyrazisty napitek. Cholernie gęsty, syropowaty, lepki i nad wyraz charakterny. Mnóstwo kawy, gorzkiej czekolady, palonych słodów i ogólnie spalenizny. Goryczka srogo smaga moje szlachetne podniebienie. Alko przyjemnie grzeje od środka, ale nie piecze jakoś specjalnie. W tle pojawia się lekka torfowość, orzechy włoskie oraz mokre drewno podsycone nutkami whisky. Piwo ciężkie w odbiorze, typowo degustacyjne. Nie każdemu zasmakuje.
Komu mogę polecić: Zagorzałym amatorom RISów barrel aged. Łycha swoje zrobiła i o to właśnie chodziło. Możecie się masturbować do woli ;p
Epilog: Bardzo fajne piwo z wyraźnymi akcentami beczki po whisky. Niebywale pełne w smaku, świetnie zbalansowane, nieco treściwe, a zarazem nieco wytrawne. Alko jest całkiem fajnie ułożone, zwłaszcza że to taki mocarny skurczybyk.

OCENA: 8/10
CENA: nieznana
ALK. 13,8%
TERMIN WAŻNOŚCI: 16.10.2028
BROWAR PIWOTEKA & BROUWERIJ DE MOLEN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz