piątek, 21 lipca 2017

ECHO - Imperialny Porter Bałtycki od Nepomucena



Browar Nepomucen dosyć rzadko gości na moim blogu z racji swojej niewielkiej dostępności w moich okolicach. No, ale jeśli już w „moim sklepie” trafił się taki rarytas jak Echo, nie mogłem sobie odmówić jego zakupu.
Jednym z nowszych piw ze Szkaradowa jest imperialny porter bałtycki o wiadomej już nazwie. Na papierze nie wyróżnia się totalnie niczym, poza lekko podniesionymi parametrami, stąd przydomek imperialny. Nie ma tu żadnych dodatków o niespotykanym pochodzeniu. Po prostu klasyczny ‘bałtyk’ bez udziwnień. Moja opinia o Nepomucenie jest dość wysoka, stąd i oczekiwania nie są małe. Wszak porter bałtycki to jeden z moich ulubionych stylów piwa! Zresztą kto śledzi blog na bieżąco, to doskonale o tym wie. Jestem nieźle świrnięty na tym punkcie. Świrnięty, ale też wyczulony. Nie każdym porterkiem można mnie kupić ;)


Echo wygląda całkiem przystępnie. Piwo z pozoru wydaje się być czarne, lecz gdy się człek dobrze przyjrzy to będzie w stanie ujrzeć ciemno brunatną barwę. Piana rośnie do okazałych rozmiarów, ale szybko redukuje się do grubości palca (jednego niestety). Rzeczona kołderka jest puszysta, drobna i nosi piękne beżowe wdzianko. Lacing zacny – obfity i trwały. Naprawdę zaczyna się dobrze.
Czas na spożycie. Piję i mlaskam. Ciało fajne, dosyć gładkie, dobrze zaokrąglone. Piwo sprawia wrażenie słodkiego. Jest wybitnie pralinkowe, czekoladowe z dużą ilości miazgi kakaowej. Tak, kakao mocno daje o sobie znać. Mamy tu również skojarzenia z gorącą czekoladą, taką do picia. Nie mówię, że to źle. To jest nawet dość fajne, tylko niezbyt często występujące w ‘bałtykach’. W dalszej kolejności na scenę pchają się umiarkowanie palone słody, wspierane przez lukrecję i łagodne nutki posłodzonej kawy z mlekiem. Z tła natomiast można wyłapać nieśmiałe akcenty chleba razowego, karmelu, cukru brązowego oraz chmielu! To on w 50-ciu procentach odpowiada tutaj za goryczkę. Nie jakoś bardzo mocną, ale jednak zauważalną, a przy tym niestety trochę zalegającą. Druga połowa składowych goryczki to oczywiście palone klimaty oraz kawa. Smaczne to jest, choć jakiegoś szaleństwa u mnie nie wywołuje.

Powąchajmy ten specjał. Zapach jest dość silny i wyrazisty, ale w zasadzie mało odkrywczy. To znaczy stanowi niemal idealną kopię tego, co mamy w smaku. Pachnie słodko, strasznie czekoladowo i pralinkowo. Na szczęście mleczna czekolada i praliny są z tej wyższej półki. Gorzkie kakao oraz gorąca czekolada także dają o sobie znać, co akurat w aromacie bardziej mi się podoba, aniżeli w smaku. W tle ponownie majaczy chlebek razowy, coś jakby klasyczny pumpernikiel. Jest też odrobina karmelu, cukru trzcinowego i lukrecji, za którą za bardzo nie przepadam, jeśli mam być szczery.
Echo od Nepomucena to imperialny porter bałtycki skrojony na tą słodszą modłę. Nie mniej jednak słodycz nie jest tu jakoś strasznie przytłaczająca, bo goryczka (mimo stosunkowo nie za wielkiej mocy) nawet nieźle wywiązuje się ze swej roli. Zresztą nieraz powtarzam, że porter bałtycki od RISa między innymi różni się tym, że jest wyraźnie słodszy. Więc tego elementu czepiać się nie zamierzam.
Piwo jest naprawdę treściwe, bardzo pełne w smaku, przyjemnie gładkie i miękkie na podniebieniu. Balans nadaje się do lekkich poprawek, choć powtarzam, że da się z tym żyć. Czy zatem Echo czymś mnie oczarowało? No raczej niekoniecznie. Trunek jak na ten styl jest przeciętnie pijalny i odnoszę wrażenie, że z biegiem czasu staje się nieco mulący. Niby oferuje pewną złożoność smaku i aromatu, ale ten natłok czekolady, pralinek i kakao staje się poniekąd męczący. Powiem wprost – wyraźnie brakuje mi tu suszonych owoców, które dla mnie wnoszą do takiego piwa pewny zastrzyk świeżości i polotu. Tutaj niestety tego nie ma. No i ta horrendalna cena też niewątpliwie odstrasza.
OCENA: 7/10
CENA: ok 18ZŁ
ALK. 9,3%
TERMIN WAŻNOŚCI: 22.05.2018
BROWAR NEPOMUCEN

1 komentarz:

  1. Jest czekolada, nuty kakao później dominują bardziej nuty owocowe i wyczuwamy śliwkę. Bardzo intensywnie pachnie, ale nie smakuje tak słodko jakby się mogło początkowo wydawać. Goryczka spora, dość długa. Bardzo udane piwo!

    OdpowiedzUsuń