sobota, 4 października 2014

WĄSOSZ MIODOWO MALINOWE


ALK.5,2%. Tak jak już kiedyś wspominałem Browar Wąsosz posiada w swojej ofercie dwie linie piw. Pierwsza to tzw. piwa z wąsem, druga to piwa bardziej klasyczne, skierowane do szerszego grona klientów. Jednym z takich piw jest właśnie Wąsosz Miodowo Malinowe.
Wiem z samego źródła, że jest to niemal to samo piwo, które kiedyś warzył Browar Południe, czyli Krakauer Miodowo Malinowy (wcześniej Krakowiak). Oczywiście są pełne niuanse różniące oba piwa, jednym z nich jest na przykład rodzaj soku malinowego. Jednak bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że piwo oparte jest na starej recepturze Browaru Południe. 


Otwieram i przelewam. Akapit o pianie tym razem muszę sobie darować – jak to zwykle bywa, piwa z sokiem pienią się bardzo słabo, albo w ogóle. W tym przypadku w ogóle.
Piwo jest mętnawe, a jego kolor jest brązowo-różowy, jakby przybrudzony.
Wysycenie nie jest wysokie, wręcz przeciwnie – jest raczej niskie, co niestety ujemnie rzutuje na pełnię oraz pijalność, ale po kolei.
Aromat jest bardzo naturalny, świeży i zdecydowanie owocowy. Malina, czereśnia oraz ulotna wiśnia skutecznie przykrywają niemal niewyczuwalne słodowe tony. Między nimi, niczym wąż zygzakiem, przemieszcza się subtelna miodowa nuta. Zapach jest słodkawy, ale z pewnością nie ulepkowaty.
W smaku również rządzi wyraźna owocowość, objawiająca się klimatami dżemu malinowo-czereśniowego. Na drugim biegunie tejże owocowości majaczy odrobina różowego grejpfruta. Słodu jest tutaj jak na lekarstwo, natomiast szczyptę miodu wyczuwam bez większych problemów. Z początku piwo wchodzi dobrze, niestety po ogrzaniu robi się coraz bardziej mdłe i nieciekawe. Całość nie jest słodka, a finisz wieńczy dość wyraźna, grejpfrutowa goryczka, która jest rzadkim zjawiskiem w tego typu piwach.
Wąsosz Miodowo Malinowe to w miarę solidne piwo. Treściwe, dosyć pijalne i naturalne. Rzecz jasna samego smaku piwa jest w nim niewiele, ale wiadomo, co sok potrafi zrobić z najlepszego nawet trunku. Warty uwagi jest także nadspodziewanie goryczkowy finisz, którego próżno szukać w większości piw smakowych.
Niestety ja nie należę do osób lubujących się w tego typu napitkach. Raz na ruski rok mogę wypić, ale to raczej nie moja bajka. Gdyby nie ten mały szczegół byłaby „siódemka”.
OCENA: 6/10
CENA: nieznana
BROWARY REGIONALNE WĄSOSZ

1 komentarz:

  1. Piwo bardzo dobre, tylko odnośnie piany. Wszystko zależy jak to piwo jest serwowane czy z butelki czy z beczki. Można to spuentować pewnym żydowskim dowcipem Izak się pyta rabina- rebe dlaczego piwo ma pianę? Na to rabin- jak to dlaczego? Chcesz żeby piana miała piwo? I takie jest miód malina z Wąsosza z beczki, więcej piany niż piwa.

    Pozdrawiam
    Jarosław

    OdpowiedzUsuń