wtorek, 28 października 2014

MARCOWE


ALK.5,8%. Piwo marcowe, zwane też oktobfestbier tradycyjnie warzone było raz w roku, na koniec okresu piwowarskiego. Była to wiosna (przeważnie marzec), a piwo leżakowało przez całe lato, aby oddać to co najlepsze jesienią, kiedy trwały dożynki chmielowe. Taka była historia, ale teraz jest zupełnie inaczej. Marcowe z pewnością nie jest już tym marcowym, co kiedyś, a browary warzą je (z nielicznymi wyjątkami) przez okrągły rok.
W Polsce jest kilka browarów imających się tego stylu. Jednym z nich jest Browar Kormoran, który cały czas kombinuje, miesza i rotuje, zmienia etykiety, butelki i nazwy. Prawdziwy z niego kameleon wśród browarów! Najpierw Warmińskie Rewolucje zastąpiły Olsztyńskie, a teraz pojawiło się nowe Marcowe, które zmiotło z rynku stare Piwo Marcowe, nie oszczędzając również Cerevisia Marcialis. Nowe wyrób jest długo leżakowany (choć nigdzie nie podano jak długo), płytko odfermentowany, niefiltrowany, pełniejszy i treściwszy, chmielony Marynką i Lubelskim. Największa jednak zmiana to zacieranie dekokcyjne – dosyć czasochłonny proces produkcji piwa, obecnie bardzo rzadko stosowany. 


Tak między nami mówiąc, oktoberfestbier to dość nudny i nijaki styl, który niczym szczególnym się nie wyróżnia. Z powodzeniem można go porównać do nieco ciemniejszego, bardziej treściwego piwa koncernowego z kategorii ‘jasne pełne’. 
Podobna rzecz dzieje się właśnie z ichnim Marcowym, tyle że w intensywniejszym wydaniu.
Piwo posiada ładną prezencję, a jego bursztynowa barwa w pełni oddaje użyte tutaj słody. Kremowa, mieszano ziarnista czapa obfitej piany dość długo utrzymuje się na powierzchni, opada powoli i z gracją, wspaniale krążkując na ściankach.
Średnio intensywny zapach został wyraźnie zdominowany przez akcenty typowo słodowe z lekkimi wtrętami tostów i opiekanego zboża. W tle objawiają się minimalne cienie karmelu oraz bardzo łagodnego chmielu.

W smaku jest podobnie – prym wiedzie solidna, acz całkiem przyjemna słodowa nuta, wspierana przez przypieczoną skórkę chleba i dobrze wypieczone herbatniki. W oddali pojawiają się na chwilę stonowane niuanse chmielowe, które poniekąd kontrują jednowymiarowy charakter tego napitku.  Na finiszu przewija się coś na kształt delikatnej, krótkiej i zaokrąglonej goryczki.
Piwo jest odpowiednio treściwe, pełne w smaku oraz nieźle pijalne. Początkowo sądziłem, że będzie nadmiernie słodkawe, jednak nic takiego nie miało miejsca. Lekka chmielowa goryczka dość dobrze balansuje słodową bazę oraz dodaje odrobinę rześkości.
Nie mniej jednak to wciąż jest piwo marcowe, z którego za wiele wycisnąć się nie da. Ten typ prostu tak ma.
OCENA: 7/10
CENA: ok. 5.50ZŁ
BROWAR KORMORAN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz