czwartek, 9 października 2014

Argus KOŹLAK RUBINOWY

ALK.6,5%. Dzisiaj wziąłem na warsztat trzeciego już Argusa z Lidla, uwarzonego w pomorskim Browarze Amber. Jak sama nazwa wskazuje jest to piwo w stylu koźlak, a jak wskazują identyczne parametry prawdopodobnie na pewno jest to ten słynny Koźlak z Bielkówka i nie przekonają mnie żadne argumenty, że tak nie jest. Niemożliwością jest, żeby browar warzył dwa różne piwa w tym samym stylu (jedno ogólnodostępne, drugie tylko dla Lidla) i żeby te piwa miały identyczną zawartość alkoholu i ekstraktu.
Podobno Koźlak z Ambera to pierwsze polskie piwo w tym stylu, które nawet do dnia dzisiejszego uchodzi za koźlakowy wzór. Chociaż w ślepym teście Bractwa Piwnego zajął dopiero trzecie miejsce, to i tak u mnie ma bardzo wysoką pozycję do wielu lat.
Sprawdźmy zatem, czy piwo trzyma formę ponad normę (jak mniemam).


Koźlak Rubinowy faktycznie jest rubinowy! Barwa jest klarowna, intensywna i po prostu piękna. Niestety nie mogę tego powiedzieć o pianie, która jest licha i niewysoka, do tego znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i w ogóle nie brudzi szkła.
Na szczęście nie samą pianą człowiek żyje. Wysycenie CO2 jest już jak najbardziej w porządku – drobne, ale dość wysokie i wyraziste, lekko szczypiące. Mi to pasuje.
Zapach również niczego sobie. Intensywny, mocny i bogaty. Przypiekana skórka chleba, tostowość oraz wyraźna karmelowa słodycz, to jest to, co powinien mieć każdy koźlak. W tle można spotkać lekkie muśnięcie opiekanych słodów, łagodne nuty orzechowe oraz szczyptę suszonych owoców. Taki aromat, to ja rozumiem!

W smaku jest umiarkowanie słodko. Piwo cechuje się sporą dawką prażonego słodu, wyraźnego karmelu i posmaku chleba razowego. Nieco z tyłu mamy odrobinę orzechów, słonecznika, suszonych śliwek i rodzynek. Na finiszu doświadczymy łagodnej, lekko palonej goryczki, która wspaniale kontruje słodowo-karmelową słodycz. Mniam!
Piwo jest dobrze zbalansowane, dość pełne w smaku, świeże i odpowiednio treściwe. Pije się je szybko i przyjemnie. Może pod koniec robi się delikatnie pustawe, ale to pikuś przy obezwładniającym aromacie i tak złożonym smaku.
Specjał ten może i nie robi już takiego porażającego wrażenia jak kiedyś (przez miesiąc za mną chodził), ale i tak jest bardzo dobrze. Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce się uwolnić od jarzma wyrobów koncernowych.
OCENA: 8/10
CENA: 2.99ZŁ (Lidl)
BROWAR AMBER

1 komentarz:

  1. Dziękujemy :) Oczywiście, są to piwa produkowane u nas. Piwa różnią się recepturą i składem surowcowym od naszych marek więc tym bardziej miło, że smakują.

    OdpowiedzUsuń