poniedziałek, 15 września 2014

PLON Niebieski


ALK.6,2%. Dzisiaj gości u mnie nowość z Browaru Kormoran – PLON Niebieski to czwarte już piwo z tej serii, warzone przy użyciu tylko i wyłącznie polskich chmieli. Ciekawe do jakiej liczby dojdą??? Wcześniej piłem PLON-a Zielonego (Polish IPA na świeżej Sybilli) oraz Czerwonego (PIPA na Marynce).
Przyznam się bez bicia, że nie jaram się za bardzo całym tym projektem. O ile jeszcze popieram stosowanie polskich odmian chmielu, to już cała ta seria PLON jakoś do mnie nie przemawia. Po co robić trzy wersje IPA różniące się tylko chmieleniem, skoro można zrobić trzy zupełnie inne piwa w różnych stylach?
Przemilczę jednak tą kwestię, bowiem najnowszy PLON dość znacznie różni się od swoich starszych braci. Przede wszystkim nie jest to kolejne IPA i nie jest to nawet ale. Tym razem postanowiono wydać na świat lagera na chmielach Marynka i Sybilla. Żeby było ciekawiej zrezygnowano tu z filtracji i użyto słodu pszenicznego.  Jeśli do tego wszystkiego dołożymy jeszcze 5-krotne chmielenie oraz sporą treściwość (co sugeruje 16% ekstraktu) to robi się już ciekawie. Niestety to tylko teoria, praktyka wygląda nieco inaczej. 


Piwo wspaniale kusi swoim wyglądem. Kremowej barwy piana jest gęsta, wysoka, zbita, drobno pęcherzykowa i przede wszystkim bardzo trwała. Do tego ładnie oblepia ścianki.
Kolor piwa jest dość ciemny, ale w sumie to nie dziwota, bowiem w składzie znalazły też jakieś ciemne słody (niestety nie napisali jakie). Barwa w istocie jest herbaciana, miodowa lub jak kto woli jasno bursztynowa.
Zapach został zdominowany przez olbrzymią słodowość o średnio opiekanym zacięciu. Na drugim planie wyczuwam lekkie muśnięcie karmelowe oraz szczyptę chmielu. W tle majaczą niewyraźne akcenty żywiczne i owoce typu suszonego. Nawet przyjemnie się to wącha.

W smaku faktycznie czuć niemałą treściwość spowodowaną solidną bazą słodową. Wokół niej egzystują sobie wyraźne karmelowe aspekty oraz trochę opiekanych, tostowych klimatów. Nieco w głębi pobrzmiewają delikatne tony trawiastego chmielu i łagodnej żywicy. Niestety zaplątała się tutaj także niewielka nutka alkoholu. Może nie jest to jakaś końska dawka, ale jednak. Na finiszu spotykamy średnio mocną, ziołowo-chmielową goryczkę, która minimalnie zalega, ale ogólnie może się podobać. Poza alkoholem trochę przeszkadza nadmierna moim zdaniem słodycz oraz słaby balans wyraźnie przesunięty w stronę słodu.
Całościowo jednak piwo nie wypada tak źle, pomimo słabego balansu, niechcianego alkoholu w smaku i słabej pijalności. Dużym pozytywem jest niezły aromat, wysoka pełnia i odpowiednia treściwość, dzięki której nikt nie powie, że piwo jest wodniste. Nie mniej jednak to nie jest to, czego oczekuję po wyrobach ze stajni Kormorana. Jestem nie tyle zawiedziony, co  trochę zniesmaczony.
OCENA: 6/10
CENA: ok. 7 ZŁ
BROWAR KORMORAN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz