wtorek, 23 września 2014

METROPOLIS


ALK.5,7%. W ciągu ostatnich dwóch lat wypiłem całe morze polskich AIPA i wydawać by się mogło, że nie mam już nic na rynku do spróbowania. Nic bardziej mylnego – jest jeszcze sporo piw w tym stylu, których nie piłem i dzisiaj zaprezentuję jedno z nich.
Metropolis to debiutanckie piwo z kontraktowego Browaru Raduga, który funkcjonuje w piwnym światku od lipca tego roku. Mam więc przed sobą typową świeżynkę ;>
Piwa warzone są w Witnicy przez Andrzeja Kiryziuka, jednak do teamu zalicza się jeszcze Rafał Gawryś oraz Anna Zachorska. Jak widać Browar Witnica ma wzięcie – najpierw Łebski Browar, potem Birbant, a teraz Raduga.
Trochę dziwią mnie niskie parametry tego piwa. Alkohol 5,7% i ekstrakt tylko 14,1%. Praktycznie rzecz biorąc jest to dolny zakres tolerancji dla tego stylu i o ile mnie pamięć nie myli, nie piłem nigdy American IPA o tak małych parametrach. Nie jest tajemnicą, że większość browarów celuje raczej w środek przedziału. W Polsce norma to około 16° Plato. 


Już po kilku łykach okazuje się jednak, że niski ekstrakt nie powoduje bynajmniej, że piwo jest słabe. Co to, to nie.
Metropolis pije się szybko i przyjemnie. Solidna baza słodowa oraz karmel zostały tutaj okraszone sporą dawką żywicy, lasu oraz chmielu. Tłem płyną sobie subtelne ślady owoców tropikalnych i lekko kwaśnych cytrusów, ale prawdziwą robotę robi tutaj genialna goryczka. Mocna, świeża, żywiczno-grejpfrutowa, minimalnie zalegająca, ale bez wątpienia szlachetna. Do tego idealnie kontruje słodową słodycz i karmel.
Oprócz bogatego smaku piwo posiada nienaganną prezencję. Mętną, ciemno bursztynową ciecz ozdabia średnich rozmiarów, puszysta, kremowa w barwie, drobno ziarnista piana, która dość długo utrzymuje się przy życiu i tworzy fajny lacing.

No dobra, ale co z zapachem? Aromat jest wystarczająco intensywny z przewagą przyjemnej nuty owoców mango, liczi, brzoskwini, marakui oraz granatu. Na sąsiednim planie występują wyraźne akcenty lasu, chmielu i żywicy. Dopiero na szarym końcu możemy spotkać łagodną i przyjemną szczyptę słodu oraz lekkiego karmelu. Ładny, świeży i mocno urozmaicony to zapach – podoba mi się.
Piwo wbrew pozorom nie jest jakieś bardzo wodniste, czy puste. Pełnia smaku nie jest co prawda zbyt wysoka, ale do treściwości nie sposób się raczej doczepić. Największym jednak plusem tego wywaru jest jego wspaniała pijalność. Piwo jest dość lekkie w odbiorze, posiada niezły balans, bardzo dobry smak i aromat.
Bardzo udany debiut. Browar Raduga z impetem bolidu Formuły 1 wszedł do czołówki polskiej sceny craft.
OCENA: 8/10
CENA: ok. 8ZŁ
BROWAR RADUGA//BROWAR WITNICA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz