wtorek, 20 maja 2014

DAS IPA


ALK.5%. Kolejna wariacja jakże modnego ostatnio stylu, jakim bez wątpienia jest India Pale Ale. Oryginalne było angielskie IPA, potem furorę zrobiło amerykańskie, jest też polskie, ktoś z pewnością uwarzył też czeskie, czemu by więc nie zrobić niemieckiej wersji? Ja, ja, das ist gut.
Co my tu mamy? Polaris, Hallertau Cascade, T’n’T, Fantasia oraz Mandarina Bavaria. Brzmi ciekawie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że głównie są to nowe, eksperymentalne odmiany, które ponoć mają konkurować z jankeskimi chmielami.
Z wizualnej strony tego piwa bardzo podoba mi się etykieta – barwna, żywa, twórcza i przyciągająca wzrok. Plus dla Pinty. 


Das IPA to złociste i lekko opalizujące piwo. Wieńczy je biała, średnio obfita piana o drobnej strukturze. Ładnie oblepia ścianki, jednak opada dość szybko, po kilku minutach pozostaje już tylko symboliczna, milimetrowa warstewka. Szału nie ma.
Niezbyt wysokie nasycenie – które określiłbym co najwyżej jako średnie – bynajmniej nie dodaje świeżości temu napitkowi. Jak dla mnie zdecydowanie zbyt niskie.
Teraz pora na najważniejsze. W zapachu jest mnóstwo owoców, głównie ananas, mango, liczi oraz nasze polskie truskawki i poziomki. W oddali egzystują nieliczne cytrusowe akcenty z przewagą mandarynki. Jest także spora słodowa kontra o łagodnym, biszkoptowym usposobieniu oraz lekka, acz przyjemna kwiatowość. Chmielu jako takiego nie wyczułem, chociaż gdzieś tam przewija się bardzo delikatna nutka skoszonej trawy.

W smaku piwo przypomina lagera o iście owocowym charakterze. Dominuje tutaj silna słodowa baza, owiana słodkimi owocami (trochę tropików oraz jasnych winogron). Dopiero z tyłu swoją obecność manifestuje niewielka cytrusowość i biszkopciki. Ponownie pojawiają się akcenty trawiaste, no i w końcu mogę powiedzieć, że w tym piwie czuję jakiś chmiel. W tle i na finiszu atakuje nas spora dawka chmielowej goryczki, która jest mocna i wyrazista, ale niezalegająca.
Piwo nie jest jakoś szczególnie treściwe, powiedziałbym raczej, że półwytrawne. Pełnia jest średnia, pijalność taka sobie. Mimo wyraźnej owocowej strony, trunek ten jest nieco zbyt mdły w odbiorze i trochę za słabo zbalansowany. Zbyt obszerna słodowość nie pozwala wypłynąć na wierzch innym niuansom obecnym jedynie w tle.
Całościowo jest to lekkie piwo, wybitnie słodowe z fajnym owocowym podbiciem, jednak czegoś mi tu brakuje. Nie ma tu charakteru, jakiegoś pazura, który wywołałby u mnie jęk zachwytu. Jest nieźle, ale chyba spodziewałem się czegoś lepszego.
OCENA: 7/10
CENA: 7.20ZŁ (Skład Piwa)
BROWAR PINTA//BROWAR NA JURZE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz