czwartek, 26 czerwca 2014

HADES


ALK.11,1%. Dziś szczególny dzień – mija dokładnie dwa lata istnienia niniejszego bloga! Z tej właśnie okazji postanowiłem napić się czegoś specjalnego, czegoś co zapamiętam na długo. Wybór padł na Russian Imperial Stout z Browaru Olimp. Piwo kupiłem już kilka miesięcy temu, aby w spokoju sobie trochę poleżało w mojej piwniczce.
Przyznam otwarcie, że na premierę Hadesa ostrzyłem sobie zęby odkąd tylko o nim usłyszałem. Bez wątpienia jest to jedno z najbardziej oczekiwanych i pożądanych przeze mnie piw. Cóż, jako maniak ciemnych i tęgich napitków po prostu tak mam.
Hades w zasadzie to nie jest jakiś tam zwykły RIS. Spójrzcie na parametry: ponad 11% alko, 25,2° Plato, 66.6 IBU. Tym samym Hades stał się na chwilę obecną najmocniejszym polskim piwem! Pobił również inny rekord – jest to piwo o najwyższym ekstrakcie początkowym. Dla mnie również jest rekordzistą cenowym – przeliczając cenę na pół litra wychodzi ponad 19 zeta za butelkę!! Jest to więc drugie pod względem ceny najdroższe polskie piwo po Chateau z Artezana (ok.25-30zł). W życiu nie wydałem więcej siana na jedno piwko. Oby był wart swojej ceny. 


W składzie znalazło się aż osiem rodzajów słodu, sześć odmian chmielu (w tym polska Iunga), sześć rodzajów/odmian/gatunków papryczek chili oraz mleko w proszku, palony jęczmień i kruszone ziarna kakaowca. Dżizysss, co za mieszanka! Kakaowy RIS z domieszką chili, brzmi ciekawie, by nie powiedzieć groźnie.
Piwo zostało przez producentów odpowiednio przygotowane do leżakowania, stąd obecność laku na kapslu. Do tego bardzo podoba mi się etykieta, a tytułowy Hades po prostu wymiata, mimo że naprawdę ma mało wspólnego z wizerunkiem boga podziemi i umarłych znanym historycznym Grekom.
Mój dzisiejszy gość generuje dość wysoką i bujną, mieszano ziarnistą pianę, a jej kolor przypomina kawę z mlekiem. Piana opada w średnim tempie, nieznacznie brudząc przy tym szkło.
Piwo jest czarne i nieprzejrzyste jak smoła. Wysycenie średnie w kierunku niskiego.

W aromacie uwodzi aksamitna czekoladowość, opleciona intensywnie palonym jęczmieniem i mocnym kakao. Dalej w głębi całkiem nieźle poczynają sobie ciemne, prażone słody, średnio mocna kawa oraz niebiańska owocowość znana z porterów bałtyckich, czyli suszone śliwki, rodzynki, dojrzałe wiśnie i czarna porzeczka. W tle obecne są lekko drażniące nuty alkoholu, ale zbytnio one nie przeszkadzają. Co ciekawe chili nie czuję tu prawie w ogóle, no może poza lekko pikantnym muśnięciem. Zapach jest bardzo intensywny i złożony. Po prostu cud, malina.
Hades to bardzo solidny i tęgi w smaku trunek. Już po pierwszym łyku znienacka atakuje nas wyrazista nuta palonego ziarna, podszyta gorzką czekoladą, mocną kawą i niuansami kakao. Tuż za nimi egzystuje wspaniała i silna nuta suszonych owoców śliwki i czarnej porzeczki, są też ponownie rodzynki i wiśnie. Ciemne słody również obecne, ale bardzo stonowane. Żadnej pikanterii i papryczek natomiast nie wyczuwam. Na finiszu swoje trzy grosze dorzuca średnio mocna, palona i szlachetna goryczka, która nie zalega i stanowi całkiem przyjemny akcent w posmaku.
Naprawdę mam przed sobą kawał wyśmienitego piwa. Najbardziej podoba mi się w nim zestawienie ciemnych aspektów z wyraźnym owocowym zacięciem. Może i nie jest ono wysoce pijalne, ale to w końcu jest RIS – piwo wybitnie degustacyjne. Gładka tekstura, olbrzymia głębia, spora gęstość, duża treściwość, idealny balans, wielowątkowy smak i aromat, do tego nieliche parametry i świetne opakowanie. IDEAŁ. Niebo w gębie, to przy tym pikuś.
OCENA: 10/10
CENA: 12.90ZŁ (Skład Piwa)
BROWAR OLIMP//BROWAR ZODIAK

4 komentarze:

  1. Ja mam tylko jedną sztukę i trzymam w piwnicy. Przez Twój tekst mam dylemat czy przypadkiem nie otworzyć sobie go dzisiaj ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też już od dawna korciło. Z pewnością czas będzie mu sprzyjać, ale czy piwo może smakować jeszcze lepiej niż to co piłem?

      Usuń
  2. Ho, ho, po dwóch latach to chyba pierwsza dziesiątka! Czy to prezent urodzinowy, czy piwo faktycznie Cię podbiło? Pozdrawiam, Zioło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piwo sobie sam kupiłem więc to nie prezent...

      Usuń