wtorek, 24 czerwca 2014

BIRBANT AMERICAN WHEAT


ALK.4,5%. Ponownie piwo pszeniczne na jankeskich chmielach. Ten styl robi się u nas coraz popularniejszy, ale ja za nim jakoś szczególnie nie przepadam. Lubię chmielenie po amerykańsku, lubię również piwa pszeniczne (najbardziej hefe weizen i witbiery), ale połączeniu tych dwu aspektów chyba nie do końca do mnie przemawia. Bo skoro wychwalany pod Niebiosa Hey Now z Pracowni Piwa mnie nie urzekł, to widocznie coś jest na rzeczy.
Tym razem to Jarek i Krzysiek z Birbanta wzięli na warsztat ten miks amerykańsko-niemiecki. Do chmielenia użyli Centennial, Tomahawk i Cascade.
Jak piwo wypada w porównaniu do konkurencji? Czy w końcu ktoś zrobił na mnie duże wrażenie amerykańską pszenicą?


American Wheat od Birbanta pieni się bardzo kiepsko jak na piwo, w którym użyto słodu pszenicznego. Biała, niewysoka warstewka piany zbudowanej z drobnych pęcherzy dość szybko się rozrzedza i po kilku minutach odchodzi do ‘Krainy Zapomnienia’. Lacing jako taki jest, ale strasznie słaby.
Piwo jest sakramencko mętne, a jego kolor przypomina skórkę niedojrzałej pomarańczy.
O dziwo nasycenie CO2 nie jest zbyt wysokie, powiedziałbym raczej, że reprezentuje średnio niski poziom, co po części rzutuje ujemnie na pijalność tego napitku.
Zapach to połączenie łagodnego pszenicznego słodu z dość wyraźnym świeżym chmielem i sporą dawką kwaśnych cytrusów. Trochę dalej egzystuje swoista owocowość, ale banana tutaj nie ma (i słusznie). W tle obecna niewielka ciasteczkowo-biszkoptowa nuta oraz minimalna drożdżowość. Niestety gdzieś w głębi pałęta się charakterystyczna dla Browaru Witnica mydlaność. Niektórzy mówią, że to DMS, po części mogę się z tym zgodzić, jednak nie jest to czysta i klasyczna nuta warzywna. Ja po prostu opisują ją jako mydlaność – 90% piw z Witnicy posiada ów mankament więc, to pewnie widocznie instalacja w Witnicy sprzyja powstawaniu tej wady.

W smaku na pierwszy plan wysuwa się wyraźna słodowość o nieco chlebowej naleciałości. Dalej mamy amerykańskie chmiele z dominacją cytrusów i czystego chmielu. W tle majaczy odrobina drożdży, ziół, grejpfruta i trawy. Co ciekawe słabo zagrały tutaj akcenty owocowe, które powinny dawać chmiele tu użyte. Witnicka mydlaność vel. DMS bardzo dobrze ukryta, aczkolwiek co jakiś czas minimalnie wyczuwalna. Na finiszu dość mocna i wyrazista goryczka utrzymana w klimacie ziołowo-grejpfrutowym.
Piwo jest bardzo lekkie, zahaczające nawet o lekką wodnistość. Treściwość odpowiednia, czyli niska, niestety pełnia smaku mogłaby być ciut wyższa. Sumarycznie podszyte jest ono wyraźnym kwaskiem, który w niezły sposób równoważy nader wysoka goryczka.
Tak więc są i wady i zalety. Gdyby nie ta specyficzna witnicka przypadłość, byłby to całkiem niezły i wypijalny trunek.
OCENA: 6/10
CENA: 6.20ZŁ (Piwne Smaki)
BROWAR BIRBANT//BROWAR WITNICA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz