Przejdź do głównej zawartości

URSA ROYZBAWIONY


ALK.4,2%. Ursa Maior w Uhercach Mineralnych to nie tylko browar. Całe te zabudowania noszą nazwę Domu Wielkiej Niedźwiedzicy, gdzie symboliczną niedźwiedzicą jest czasem nazywana Piwowarka Aga właśnie. Oprócz browaru jest tam sklep firmowy Esencja Karpat oraz Ursa Maior Hall - sala konferencyjno-wystawienniczo-imprezowa na 200 osób! Jak będę kiedyś w Bieszczadach to nie omieszkam tam zajrzeć.
Jak już zauważyliście drugim piwem od Agnieszki Łopaty jest piwo pszeniczne Royzbawiony. Skąd ta nazwa spytacie? Otóż Roy to imię psa (który widnieje na etykiecie) pilnującego, by żaden człowiek o niecnych zamiarach nie wdarł się niepostrzeżenie na teren obejścia tego całego kompleksu. Owy sabaka jest podobnoż bardzo rozbawiony, więcej chyba nie muszę wyjaśniać? 


Rzeczony Hefeweizen nosi stylowe, pomarańczowo-żółte szaty i jest bajecznie mętny. Niestety piana pozostawia nieco do życzenia – fakt, że jest obfita, ale przy tym rzadka, iście grubo pęcherzykowa, szybko się rozrzedza i znika w zastraszającym tempie, jakby to był jakiś szampan, a nie piwo.
Wysycenie jest silne i grube, lekko szczypiące w język.
W zapachu silne słodowe ciało zostaje z czasem przełamywane przez sympatyczne bananowe akcenty, odrobinę drożdży oraz lekkie cytrusowe klimaty. W tle mamy także dość dużo goździka. Bardzo intensywny to aromat, wzorcowy jeśli chodzi i styl.
Smak jest gładki i przyjemny z wyraźnie zaznaczonymi cytrusami, lekką nutą goździka i drożdży. Na sąsiednim torze egzystuje umiarkowana słodowość oraz lekko słodkawe banany. Generalnie jest to powtórka z aromatu, ale za to jaka powtórka! Zarówno smak, jak i zapach to archetyp bawarskiego piwa pszenicznego. Znajdziemy tu wszystko, co powinno być w klasycznym hefeweizenie.
Podsumowując Royzbawiony to naprawdę zacne (nie mylić z tym z Żabki) i charakterne piwo. Bardzo intensywny aromat, spora pełnia, a zarazem lekkość i niebotyczna pijalność. Z jednej strony słodkie banany, z drugiej cytrusowy kwasek, który daje wspaniały kontrast. Tylko ta piana mogłaby być lepsza...
OCENA: 8/10
CENA: 7.50ZŁ (Skład Piwa)
BIESZCZADZKA WYTWÓRNIA PIWA/URSA MAIOR

Komentarze

Prześlij komentarz

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

WIELKI TEST PIW TYPU DESPERADOS

Wielki Test Piw Typu Desperados, Wielki Test Piw Aromatyzowanych Tequilą, Wielki Test Piw o Smaku Tequili. To chyba wystarczające zajawki, by każdy piwny Janusz się pokapował o co mi chodzi. Wspólną ich cechą jest dodany aromat tequili, a przy okazji cały szereg różnych substancji chemicznych. Bazą jak sądzę jest tu zwykły jasny lager, który i tak finalnie nie odgrywa praktycznie żadnej roli. Tequila to słynna meksykańska wódka produkowana ze sfermentowanego soku agawy niebieskiej. Istnieje wiele jej odmian, a niektóre z nich są nawet przez kilka lat leżakowane w dębowych beczkach po bourbonie, whisky, sherry, czy koniaku. Przymierzałem się do tego tematu jak pies do jeża, czy saper do bomby. Plan był prosty, ale z wykonaniem jak zwykle spore problemy. Główny problem jak zwykle tkwił w zapewnieniu sobie odpowiedniego materiału do testu. Zebranie wszystkich tego typu piw jakie przyszły mi do głowy, okazało się oczywiście niewykonalne z bardzo prostego powodu – niektóre po prostu przesta…

WIELKI TEST MUSZTARD ROLESKI

Słowo się rzekło! Trochę musieliście poczekać na ten wpis, ale w końcu udało mi się pocisnąć z tematem. Specjalnie dla Was i niejako na Wasze żądanie zrobiłem Wielki Test Musztard z firmy Roleski!:)

Tytułem wstępu, by nieco wtajemniczyć Was w świat musztard zapraszam (tych co jeszcze nie czytali) do mojego artykułu pt. „Musztarda nie jedno ma imię”. Znajdziecie tam szereg niezbędnych i ciekawych informacji odnoście tej niedocenianej wg mnie przyprawy. A teraz trochę o samym teście. Na warsztat wziąłem 13 różnych musztard. W zasadzie to wszystkie od Roleskiego z wyjątkiem Stołowej i tych z przedrostkiem bio. Musztardy jadłem razem z chłodną parówką, co by jej temperatura przez cały czas była jednakowa. Po każdej musztardzie robiłem kilkuminutową przerwę i popijałem wodę, aby wypłukać z ust smak poprzedniej. Głownie skupiałem się oczywiście na smaku, jego ostrości i pikantności o ile jakaś była. Rzecz jasna oceniałem też sam zapach oraz konsystencję. Wszystko to oczywiście w odniesieniu …

CZYM RÓŻNI SIĘ PODPIWEK OD KWASU CHLEBOWEGO?

Już jako mały brzdąc, niejednokrotnie widywałem na półkach w markecie owe „mityczne” i tajemnicze napoje i zastanawiałem się, co to jest u licha? Jak to smakuje, czy dziecko może to pić? Czy to ma alkohol? U mnie w domu jakoś nigdy nikt się nie imał tego typu wynalazków. Z perspektywy dorosłego człowieka również co jakiś czas natykałem się na różne podpiwki i kwasy chlebowe, ale nadal przez długie lata nie wiedziałem, czym różni się jedno od drugiego, jak one smakują i jak się je robi? Przeważnie stoją na półce z piwami, więc czy to są jakieś piwa może?
Sprawa nie dawała mi spokoju, mimo iż nie znajdywałem nigdy odwagi, by kupić coś takiego i spróbować. Zawsze wolałem wziąć starego, sprawdzonego Żywca lub Tyskacza. W końcu pewnego pięknego dnia, szala mojej niewiedzy zaczęła stopniowo przechylać się w stronę światła, a przecież wiadomo, że zawsze trzeba iść w stronę światła ;>
Powoli zacząłem zgłębiać temat, zakupiłem kilka sztuk, chyba najbardziej znanych tego typu napojów w kra…

WIELKI TEST PIW KONCERNOWYCH

Nie wiem, czy ja jestem jakiś głupi, czy niepoprawny politycznie, ale postanowiłem zrobić sobie Wielki Test najpopularniejszych piw koncernowych. Nie żadne tam Dębowe Mocne, czy inne Warki Strong. Nie. Po prostu zwykłe i najbardziej popularne koncerniaczki (tzw. ‘jasne pełne’) w Wielkim Teście. Ślepym teście, mówiąc dokładniej. Co z tego wyszło przeczytacie poniżej.
Na co? Po co?
Już dawno chciałem to zrobić, co najmniej pół roku temu. Pomysł wpadł mi do łba znacznie wcześniej niż Wielki Test Piw Zielonych. Który jest bardziej hardcorowy? Ciężko powiedzieć. A po co to wszystko? Dlaczego szanowany piwny bloger (jaka skromność z mojej strony ;p) miałby sobie zaprzątać głowę bezpłciowymi i wypranymi ze smaku ojrolagerami? Ano po to, ponieważ gro czytelników pija właśnie takie piwa. Ba! Co tu dużo mówić – sam też je pijam i zapewne większość piwnych blogerów także to robi. Tylko nie każdy potrafi się do tego przyznać. Oczywiście obecnie nie wlewam w siebie zwykłych koncerniaków tak częs…

OKO W OKO - Perła Chmielowa (brązowa butelka) vs Perła Chmielowa (zielona butelka)

Zgodnie z zapowiedziami teksty ukazujące się na blogu, gdzie porównuję ze sobą dwa piwa noszą od teraz nazwę „Oko w Oko” i stanowią niejako odrębny dział. Oczywiście wciąż są to recenzje, ale w moim odczuciu chyba nieco bardziej interesujące niż tradycyjne posty. Piwa tu opisywane są w jakimś stopniu do siebie podobne, może nawet niekiedy identyczne (przynajmniej w teorii). W każdym razie zawsze coś ich ze sobą łączy, ale też jednocześnie niekiedy dzieli. Moim zadaniem jest wskazać różnice i podobieństwa oraz rozstrzygnąć, które z nich jest lepsze i dlaczego. Jak widzicie dziś zajmę się piwem Perła Chmielowa Pils, bo tak brzmi pełna nazwa najbardziej popularnego „piwa regionalnego” z Lubelszczyzny. Nie zamierzam tutaj wchodzić w dysputy, czy Perła Browary Lubelskie to browar regionalny, czy już koncernowy. Faktem jest, że to moloch, a jego piwa można bez problemu kupić w całej Polsce. Kto nie był nigdy na Lubelszczyźnie zapewne nie wie, że w tamtych stronach słynna Perełka występuje w…

Dawno nie piłem tak dobrej IPY! Gorzkoogorzkoo!! Z Browaru Wirtuozeria

MOJA PIWNICZKA: 5-letni KOMES Poczwórny Bursztynowy

Mini Test Piw Pszenicznych