Jesienna aura już na dobre wkradła się do naszego kraju, zatem to najwyższy czas, by zacząć „korespondować” z bardziej mocnymi i bardziej ciemnymi trunkami. Jako przykład podam koźlaki. Tak się składa, że będąc we wrześniu na Częstochowskim Festiwalu piwa, mogłem zaopatrzyć się w dwa tego typu napitki (konkretnie Rauch Weizenbocki). Bardzo lubię koźlaki. Koźlaki pszeniczne lubię podwójnie, a wędzone koźlaki pszeniczne, to po prostu blow my mind.
Dziś do boju staje Ciga Szfajsera (16° Blg) jako colab Browaru Śląsk Koszęcin i Browaru Welders oraz Alba Capra (18° Blg) z Browaru Turek. Chyba muszę pobawić się w translatora, bo może nie każdy ogarnia (ja też nie ogarniałem). Ciga Szfajsera to w gwarze śląskiej koza spawacza, a Alba Capra to po łacińsku biały kozioł. Tylko kurde pytanie – dlaczego na etykiecie jest brązowy kozioł?
Ciga Szfajsera
Konkretnie mętne piwo nosi bursztynowo-miedzianą barwę. Piana koloru ecru nie jest zbyt wysoka, acz drobna i puszysta. Opada w średnim tempie, osadzając się z lekka na ściankach.
W smaku jest kozacko – są dojrzałe banany, biszkopty, skórka chleba, opiekany słód i melanoidyny. Bardziej w głębi czai się nieco karmelu, gumy balonowej, wędzonej szynki, dymu, orzechów, przypieczonego spodu ciasta i chmielu. Jest też goryczka, dzięki czemu piwo nie jest bardzo słodkie, ani mulące. Dymność jest wyraźna, ale nie narzucająca się. Wszystko zgrabnie do siebie tutaj pasuje. Po prostu świetne i stylowe piwerko.
W aromacie jest jeszcze piękniej – szalenie intensywnie, bogato, bardzo elegancko i rześko. Wędzonki jest w opór. Szyneczka, kiełbasa wiejska, a nawet nuty oscypkowe. Do tego dochodzi opiekana słodowość, banany, nienachalny karmel oraz skórka chleba. Z oddali natomiast uśmiecha się do nas goździk, dym z ogniska, guma balonowa i ciemne suszone owoce. Obłędny jest ten zapach. Jestem w niebie!
Ciga jest bardzo pełna w smaku, bardzo gładka i dobrze zbalansowana. Oczywiście żadnych procentów nie czuć. Z definicji koźlak pszeniczny jest słodkawy i nie inaczej jest w tym przypadku, jednak obecna tu goryczka dobrze kontruje słodową bazę. Genialną robotę robi też wyrazista i szlachetna wędzonka. No ja pierdziu, to jest na serio konkretne sztosiwo! :D
OCENA: 9/10
CENA: 18ZŁ (Częstochowski Festiwal Piwa)
ALK. 7,2%
TERMIN WAŻNOŚCI: 28.02.2027
BROWAR ŚLĄSK KOSZĘCIN % BROWAR WELDERS
Alba Capra
To dużo ciemniejszy trunek – ciemno brunatny, nieco mahoniowy z rubinowymi refleksami. Pieni się sakrucko dobrze. Beżowa czapa jest drobniutka, zwarta i niebywale żywotna.
Te dwa Plato więcej, czuć jednak w smaku. To piwo ma więcej ciała i jest ciut bardziej gęste, ale za to mniej wędzone. Mamy tu sporo ciemnego pieczywa z przypieczoną skórką, opiekany słód, odrobinę przypalony karmel oraz tabliczkę gorzkiej czekolady. Z tła wyłuskałem jeszcze kapkę bananów, szczyptę chmielu, goździków oraz wędzonki (głównie szynka).
Aromat idzie tutaj w parze z kolorem – jest bardziej ciemny, niż u konkurenta. Dominuje w nim prażony słód pszeniczny, czekolada, karmel i chlebek razowy. Dwa kroki z tyłu podąża dojrzały banan, nieśmiały goździk oraz suszone owoce (rodzynki, śliwki, daktyle). Bardzo ładnie to pachnie, ale jednak nie tak intensywnie i bogato, jak u Cigi.
Pełnia jest tutaj większa z racji wyższego ekstraktu. Gładkość w ogóle się nie różni, natomiast balans chyli bardziej ku wytrawności (głównie poprzez bardziej ciemne słody). Najbardziej jednak brakuje mi tu wędzonej strony, która oczywiście jest w głębi, ale do pierwszego piwa nie ma podjazdu. Jak najbardziej jest to wędzony koźlak pszeniczny. W dodatku jest bardzo smaczny, ale po prostu trafił na cholernie silnego przeciwnika, dlatego przegrywa to starcie.
OCENA: 8/10
CENA: 18ZŁ (Częstochowski Festiwal Piwa)
ALK. 7%
TERMIN WAŻNOŚCI: 01.07.2028
BROWAR TUREK

Komentarze
Prześlij komentarz