Prolog: Na fali olbrzymiej popularności Trybunału ’90 powstało kilka naśladownictw tego procederu. Wydaje się, że jednym z nich jest Szwagrowe (12,5° Blg) z Browaru Lubrow. Tym razem nie będzie jednak wpisu „Oko w Oko”, bo to już byłoby przegięcie.
O co kaman: Szwagrowe Jasne Pełne, jak twierdzi sam producent „smakuje jak dawniej – bez udawania, bez kombinowania”. No to zobaczmy „z czym to się je”.
Wdzianko: Zacne. To solidnie mętne piwo, ciemnozłote. Piana olbrzymia, ale drobna i zbita. Opada jeszcze wolniej, niż rośnie moje wynagrodzenie.
Kichawa mówi: Mam tu świeży i w miarę intensywny aromat słodu, chleba oraz chmielu. W oddali majaczy delikatna kwiatowość i subtelna cytrusowa landrynka. Nut „oldskulowych” nie wyczuwam, choć piwo pachnie naprawdę dobrze.
Jadaczka mówi: Dominuje słód o zbożowym charakterze. Do tego dochodzi białe pieczywo, chmiel, zioła i delikatna ziemistość. Goryczka jest średnio mocna, ziołowo-tytoniowa, lekko mineralna, minimalnie zalegająca. W tle pałęta się subtelna piwniczność. Smaczne to jest.
Największe zdziwko: Ta owocowość w zapachu. Niby minimalna, ale jednak jest.
Epilog: Szwagrowe jest dosyć pełne w smaku, w miarę gładkie, wyraziste, świetnie zbalansowane i rześkie. Goryczka robi dobrą robotę i jest dość szlachetna. Pijalność także ma się dobrze. Fajny, słodowy lager z lekkim chmielowym zacięciem i odpowiednią goryczką.
OCENA: 7/10
CENA: 9.99ZŁ (Duży Ben)
ALK. 5,1%
TERMIN WAŻNOŚCI: 30.05.2027
BROWAR LUBROW

Komentarze
Prześlij komentarz