czwartek, 6 grudnia 2018

PIRAT Whisky BA. Profesja umie w beczki :D


Mrozy na dobre już u nas zagościły. Może to jeszcze nie Syberia, ale szyby w autach skrobać trzeba, a panom wypada zakładać na dupę kalesony. Jak co roku, browary na ten czas zbroją się jak tylko mogą. Czas zimowy to prawdziwy urodzaj tęgich i rozgrzewających napitków. Jest w czym wybierać, tyle że nasz portfel może nie zawsze być z tego zadowolony ;)
Dzisiaj gości u mnie Pirat z Browaru Profesja. Nie jest to może taka zupełna świeżynka, ale chyba warto się nim zainteresować, bo to ichni porter bałtycki. Imperialny i do tego w wersji barrel aged! Profesja nam się tu naprawdę bardzo postarała. Tych Piratów bowiem jest, aż czterech mili Państwo – podstawka oraz trzy wersje leżakowane w beczkach po różnych destylatach. Bardzo lubię takie zagrania, bo wówczas nawet kompletny laik może sobie porównać te wersje i na własnej skórze poczuć różnicę (a zapewniam, że te są ogromne). Jednak tutaj musicie wiedzieć, że podstawka nie występuje w butelce, więc zostaje multitap lub domowa degustacja porównawcza dwóch wersji BA.
Mój Piracik leżakował sobie pół roku w dębowej beczce po Whisky. Zakładam, że po szkockiej lub irlandzkiej, które obok Bourbona są najbardziej popularnym lokum dla naszych krajowych cymesików. 


Bardzo podobają mi się te etykiety Piratów. Są zupełnie inne niż dla piw z serii regularnej. Inne w tym wypadku znaczy o wiele fajniejsze. Takie miłe dla oka, dobrze zaprojektowane, przejrzyste, a jednocześnie wyraźnie zalatujące ‘wyższą półką’. Świetnej jakości czarny, śliski papier idealnie koresponduje tutaj ze srebrną czcionką. Dodatkowo mamy tu wszelakie info, jakie nam do szczęścia potrzeba. Good job!
Pirat przywitał mnie czarną jak smoła barwą. Towarzyszy mu może niewysoka, acz zgrabna beżowa piana o drobnej i puszystej strukturze. Niestety niezbyt długo cieszyłem się z jej obecności.
Może zapach mnie bardziej polubi? Uułaaaa… Jest moc. Jest grubo. Jest Crunchips, jest impreza ;) Ależ to zajebiście pachnie! Jak bogato, jak szlachetnie, jak wyraziście. Mało nosa nie urwie. Przede wszystkim mam przed sobą już dosyć utleniony trunek (nie wiadomo ile czasu spędził w tanku, pół roku był w beczce, ze trzy miechy w butelce). Ach ta suszona śliweczka, rodzyneczki, suszone figi i daktyle na wyciągnięcie ręki. Tuż za nimi morze wszelakiej maści czekolady, rozpuszczalnego kakao, karmelu i kawy zbożówki. Na dalszym planie pobrzmiewa łagodna nutka starego drewna, likieru owocowo-czekoladowego, ciemnego słodu, lukrecji i szlachetnej Whisky. Alkohol jest obecny, ale krzywdy nam nie robi. Jak na taki woltaż jest naprawę dobrze ułożony i świetnie podsyca doznania. Pachnie to naprawdę uwodzicielsko i niepowtarzalnie. Zakochałem się ;p

Hop do dzioba. 24 ballingi obecnie nie robią już na nikim żadnego wrażenia, ale 11,5% alko i owszem. W składzie widnieje cukier, więc to zapewne stąd, aż taki wysoki poziom odfermentowania. Piwo w niebywale przyjemny sposób rozlewa mi się ustach. Mamy tu fajne ciałko, przyjemną gęstość oraz gładkość niemalże jedwabiu. Nie jest ani za słodko, ani zbyt gorzko (w końcu to nie RIS). Sporo tu czekolady deserowej, jak i tej nieco bardziej gorzkiej. Do tego lekko palone słody, suszone ciemne owoce, kakao oraz pewna doza słodkawego karmelu. Drugi front to subtelna dębowa deska, nuty pumperniklu, kawy zbożowej i dopiero na samym końcu łychy (dobrze, że niedawno robiłem degustacje ze znajomymi, to jestem w temacie). Powiem tak -  w ciemno zapewne bym o tym nie wspomniał. Finisz jest długi i esencjonalny. Pojawia się w nim delikatna kawowo-czekoladowa goryczka, która bardzo posłusznie zanika. Jest też trochę szlachetnego alkoholu. Na szczęście zamiast wypalać nam dziury w gardle, jedynie delikatnie rozgrzewa wnętrzności. Alko nie kojarzy mi się z Whisky, jeśli już to z jakimś likierem czekoladowo-kakaowym. Piwo jest naprawdę nieźle ułożone i genialnie zbalansowane. Cholernie smaczne, stylowe i bardzo złożone w smaku. Beczka może i troszkę zawodzi, ale nawet mimo tego Pirat Whisky BA zasługuje na wielkie uznanie i duże pochwały. Ciecz naprawdę wchodzi niemiłosiernie dobrze. Aż za dobrze, jak na tak srogie parametry. Remont generalny poddasza murowany ;D Polecam ludziska!
OCENA: 8/10
CENA: ok 18ZŁ
ALK. 11,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 31.10.2019
BROWAR PROFESJA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz