piątek, 15 września 2017

Słynny SHARK z Widawy. Czy legenda jest w formie?



Ehhh… kurde refleks leniwca po raz kolejny dał o sobie znać. A może to przez ten wakacyjny urlop zaniedbałem trochę bloga? Teraz to już po ptokach. Mleko się rozlało…
Jakiś czas temu dorwałem słynnego Sharka od Widawy i tego znanego blogera…. Jak mu tam było, bo zapomniałem nazwiska? ;p Nieważne. Chodzi tu o kultowego Sharka, co to wykręcał birgikom mordki gdzieś w miarę na początku tej całej piwnej rewolucji. Miażdżył kubki smakowe obezwładniającą jak na tamte czasy goryczką rzędu 98 IBU! Tak, wówczas było to najbardziej goryczkowe i najmocniej chmielone piwo w Polsce. Wstyd się przyznać, ale ja nigdy go nie piłem… Może to i dobrze, bo wówczas jeszcze nie przepadałem za olbrzymią goryczką i jeszcze z blogera piwnego przerzuciłbym się na hodowcę jedwabników morwowych lub zacząłbym recenzować soczki typu Kubuś ;)
Wracając do ‘rekina’, tak długo zwlekałem z jego odkapslowaniem, że mi się skurczybyk jeden przeterminował. Po prostu zapomniałem, że Wojtek Frączyk daje na swoje piwa tylko trzymiesięczną gwarancję (nie tyczy się to tych mocarnych napitków). Trochę lipa, że jasne piwo, do tego tak obficie chmielone, muszę spożywać „po dacie”. No, ale czasu już nie cofniesz, tak samo jak i kijem Wisły nie zawrócisz. Lecimy z koksem.


Otwieram i przelewam. Shark pieni się jak szalony. Piana niemal wylatuje ze szkła! Jest drobna, zwarta i sztywna jak koci ogon (takie rzeczy tylko w Sharku!). Utrzymuje się cholernie długo, do tego przepięknie zdobi ścianki. Trwałość oraz lacing naprawdę bez zarzutu :)
Już dwa pierwsze łyki uświadczyły mnie w przekonaniu, że piwo jest w porządku. Dwa tygodnie po terminie nie zaszkodziły mu absolutnie wcale. Całe szczęście. Słynna APA smakuje naprawdę znakomicie. Chmielu najebane, aż po same pachy. W zasadzie czuć nawet taki granulat chmielowy. Do tego dochodzą bardzo wyraźne i nieco cierpkawe owoce cytrusowe. Mam tu na myśli głównie limonkę, cytrynę i zielony grejpfrut. Co warto zaznaczyć bardziej zalatuje mi tu ich skórkowym albedo, aniżeli samym miąższem. Nieco w głębi czają się akcenty iglaków, żywicy oraz nieznacznych ziół. Tłem zaś zasuwa lekka doza chlebkowo-ciasteczkowej słodowości. No i teraz czas na opisanie słynnej goryczki. Fakt – jest konkretna, szalenie wyrazista, kolosalna. Z pewnością nie dla początkujących amatorów craftu. Trochę zalega, ale sumarycznie sprawia dosyć ciekawe wrażenie. Prawie setka IBU na karku, więc nie ma się co dziwić. Musi pozostawać na podniebieniu. Ważne, że nie jest mdła, szorstka, czy jakaś tępa. Naprawdę jestem pod wrażeniem. Mimo lekkich parametrów piwo jest bardzo charakterne, zadziorne jak samica dzika na spacerze ze swoim potomstwem. Oba kciuki w górę :D

Smakowo ‘rekin’ podszedł mi nadspodziewanie dobrze, ale aromat zdaje się jeszcze głębiej wciskać mnie w fotel! Już podczas nalewania poczułem jego mega intensywny zapach. To jest właśnie piwo, przy którym nie musisz moczyć nosa, by poczuć jak pachnie. Ja pierdzielę, to jakaś bomba cytrusowa! Limonka, cytryna, pomarańcza, mandarynka, grejpfrut (tym razem różowy)… Ba! Nieco dalej pojawiają się nawet tropiki z mango i marakują na czele. W następnej kolejności do baru podchodzi lekka żywica oraz nieśmiałe akcenty sosnowe. Pachnie lasem i rześkimi owocami – genialnie! Subtelna słodowość zdaje się zamykać stawkę. Zapaszek jest świeży i szalenie wyrazisty. Takie piwa można wąchać bez końca :)
Shark to naprawdę bardzo lekkie w odbiorze piwo. Niewielka pełnia smaku świetnie koresponduje z rześkością, świeżością i wysoce wytrawnym charakterem. Pije się dość szybko i to nawet pomimo wyraźnie wytrawnego finiszu. Balans jest oczywiście przegięty w wiadomą stronę, ale czego się nie robi dla prawdziwych hop headów? Goryczka jest naprawdę powalająca (choć piłem na pewno kilka bardziej gorzkich piw), chmielowo-cytrusowa z fajnym żywiczno-iglastym muśnięciem. No i ten niebiański, owocowy aromat…. Dżizys, chciałbym mieć taki zapach w samochodzie (Wojtek pomyśl o tym) ;>
OCENA: 8/10
CENA: ok 8.50ZŁ
ALK. 4,9%
TERMIN WAŻNOŚCI: 31.08.2017
BROWAR WIDAWA & BROWAR KOPYRA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz