środa, 4 lipca 2012

VIVA LA WITA!

ALK. 5,7%. Jest to druga tegoroczna nowość od chłopaków z Pinty, którą mam okazję degustować. Trunek ten współtworzy historię jako jeden z dwu pierwszych przedstawicieli tego gatunku w Polsce (przynajmniej wśród browarów przemysłowych). Chodzi o Witbiera, a ściślej mówiąc Imperial Witbiera, czyli jego mocniejszą wersję. No cóż, Pinta już tak ma, że lubi robić piwa „po swojemu”.

Tradycyjnie już zacznę od piany, która owszem była, ale niezbyt długo mogłem ją podziwiać. Z tego co zauważyłem miała biały odcień i  średnie pęcherzyki w strukturze. Opadła do symbolicznej obwódki.
Piwo jest przepięknie mętne, niefiltrowane, posiada mleczno-żółtą barwę. Nasycenie średnie, w stronę niskiego.
Zapach bajeczny – cytrusy i pomarańcze mile łechcą nozdrza, przy akompaniamencie zbożowo-kolendrowym, drożdżowym oraz cudownym dodatku aromatycznych chmieli. Bukiet jest złożony, intensywny, idealnie zrównoważony, by uwodzić nas swoim zapachem.

Smak jest tylko kontynuacją poprzednich wrażeń. Viva La Wita jest mieszaniną słodko-kwaśno-gorzkich smaków, przy czym dominują raczej kwaśne tony, przechodzące na finiszu w umiarkowaną, dobrze ułożoną chmielową goryczkę. Słodkie pomarańcze są odczuwane tylko przez chwilę. Spora zbożowość urozmaica jeszcze tę mieszankę. Nie wolno zapominać o muśnięciu kolendrowym, które też jest tu obecne.
Mamy tu przykład jak idealnie połączyć orzeźwiający trunek, jakim jest witbier z treściwością, znaną np. z bocka. Piwo jest gęstę, pełne, treściwe, aksamitne, a zarazem mocno orzeźwiające.
Cholera, rzadko kiedy odczuwam taki niedosyt po wypiciu piwa. Ja chcę jeszcze!!! 
OCENA: 9/10
CENA: 6.50 ZŁ (Skład Piwa)
BROWAR PINTA//BROWAR NA JURZE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz