poniedziałek, 19 października 2015

OKO W OKO - Żywiec Saison vs Sezonowe Cieszyńskie


Czy dziełem przypadku jest, że w stosunkowo krótkim czasie na rynku pojawiły się dwa piwa w tym samym stylu, w zasadzie od tego samego producenta? Sezonowe Cieszyńskie przywitało nas gdzieś w połowie wakacji, a Żywiec Saison trafił na półki sklepowe pod koniec września.
Wciąż trwają spory wielu piwoszy, czy cieszyński browar nadal należy do Grupy Żywiec, czy też na tyle odciął pępowinę od firmy-matki, że można go uznać za zupełnie oddzielny byt? Jakkolwiek by na to nie patrzeć w Cieszyńskim Browarze Zamkowym po dziś dzień warzone są piwa z portfolio GŻ (Brackie, Brackie Mastne, Żywiec Porter, Żywiec APA), więc jakieś tam układy istnieją. Tak się akurat składa, że nowy Żywiec Saison także powstał w Cieszynie, dokładnie na tej samej warzelni co Sezonowe Cieszyńskie! Zwykły zbieg okoliczności? No fucking way!
Wiele osób podejrzewa jakiś szwindel i sądzi, że obydwie nowości to jedno i to samo piwo, choć nieco różniące się „cyferkami”. Sam mam pewną wątpliwość gdzie leży prawda, więc postanowiłem zabawić się w detektywa i to sprawdzić. Degustacja porównawcza to niezastąpione „narzędzie” w tego typu sytuacjach.
Obydwa piwa są w belgijskim stylu Saison (o stylu tym pisałem więcej tutaj, więc nie będę drugi raz na darmo strzępił klawiatury). W obydwu przypadkach jedyną użytą przyprawą jest skórka pomarańczy, reszta belgijskich klimatów jest efektem pracy specjalnych szczepów drożdży.


Żywiec Saison                         Sezonowe Cieszyńskie

Alk.6,5%. Ekstrakt 13,8%.                                   Alk.5,9%. Ekstrakt 13,6%.
Piana - biała, dość wysoka, drobna i puszysta.     Piana - biała, drobna i puszysta, lecz odrobinę
Opada w średnim tempie, lacing praktycznie         bardziej obfita niż w Żywcu. Lacingu także nie
nieobecny.                                                          ma.
Barwa - klarowna, ciemno złota.                          Barwa - identyczna jak w Żywcu, tyle że                                                                             lekko opalizuje.
Aromat - intensywny, wyraźnie przyprawowy        Aromat - równie intensywny, lecz zdecydowanie
z dużą dozą skórki pomarańczy i innych               bardziej owocowy. Dominuje tu przyjemna
cytrusów. Nieco w głębi pobrzmiewa chmiel          cytrusowość i dosyć wyraźny aldehyd octowy (zielone  oraz ciasteczkowy słód okraszony szczyptą         jabłuszko). Jest także trochę niuansów chmielowych i
słodkich biszkoptów. W tle można odnaleźć         słodu, przy czym ten ostatni mniej rzuca się w oczy,
niewielką nutkę drożdży, która jest trochę             aniżeli miało to miejsce w Żywcu.
niepokojąca.


Smak - dominuje wyraźna słodowa baza,            Smak - bardziej owocowy i rześki niż w Żywcu. Kolaż
okraszona nutką przypraw i delikatnym                kwaskowych cytrusów i zielonych jabłek dobrze się tu
cytrusem. Na drugim planie mamy odrobinę         sprawdza. Tuż za nimi podążają delikatne przyprawy i
doznań chmielowych, nieco trawy, ziół i kapkę     subtelna słodowość, która nie jest tak ciężka i wyraźna
drożdży, które z biegiem czasu zaczynają           jak u konkurenta. Jest też łagodna chmielowa goryczka,
trochę przeszkadzać. Na finiszu spotyka nas       która jednak sumarycznie jest ciut mniej wyraźna w
stosunkowo lekka i zaokrąglona, chmielowa         porównaniu do Żywca. Drożdży na szczęście brak.
goryczka, która jest krótka, nie zalega i               Wysycenie identyczne jak w poprzednim piwie.
dobrze kontruje słodową pełnię. Wysycenie 
na średnio wysokim poziomie, drobne i 
przyjemne.
Wrażenie ogólne - dość pełne w smaku           Wrażenie ogólne - pełnia i balans identyczne jak w
piwo, posiadające dobry balans, dobrze              Żywcu, lecz piwo jest dużo bardziej rześkie i orzeźwiające.
zaznaczoną goryczkę i wielowątkowy                 Słodowość jest tutaj bardziej stonowana i przykryta
aromat. Niestety niezłe wrażenie psuje nieco       wyraźniejszym niż u konkurenta kwaskowym cytrusem.
nadmierna i przyciężkawa słodowość oraz          Co za tym idzie pijalność także wyraźnie przewyższa
lekko drożdżowy posmak, co ujemnie rzutuje      adwersarza z Żywca.
na pijalność, która dzięki temu jest co 
najwyżej przeciętna.     
OCENA: 6/10                                                   OCENA: 8/10
CENA: 3.89ZŁ (Auchan)                                    CENA: 5.99ZŁ (Bracka Jesień)
TERMIN WAŻNOŚCI: 01.07.2016                       TERMIN WAŻNOŚCI: 10.01.2016                             
 

Werdykt 

Bez dwóch zdań lepsze w tym zestawieniu jest Sezonowe Cieszyńskie, które wygrywa bardziej stylowym podejściem i fachowym wykonaniem. Podsumowując, na bank nie są to te same piwa, choć podobieństwo jest spore. Gdyby nie ten aldehyd octowy, który de facto jest wadą (choć w tym piwie akurat jest in plus), to kto wie jakie byłoby moje orzeczenie?
Sprawą drugorzędną jest cena, która moim zdaniem zazwyczaj nie gra roli i przeważnie nie jest wyznacznikiem jakości piw rzemieślniczych, a przynajmniej ja głoszę takową teorię. Nie mnie jednak w tym przypadku cena ma niebagatelne znaczenie i wyraźnie przekłada się na smak i jakość piwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz