wtorek, 13 października 2015

SALVADOR

Seria piw z wąsem z Browarów Regionalnych Wąsosz to niewątpliwie ciekawa i atrakcyjna oferta dla każdego (brodatego, czy też nie) beer geeka. Ostatnim piwem z zarostem jest Salvador w stylu Smoked Coffe Stout.
Inspiracją dla tego trunku jest oczywiście Salvador Dali – słynny hiszpański malarz, surrealista, często, gęsto uznawany za dziwaka i ekscentryka.
W zasypie tego specjału znajdziemy między innymi słód jęczmienny wędzony bukiem, a także słód żytni czekoladowy. Wiele razy powtarzam, że nie jestem wielkim fanem stoutów, jednak gdy dany egzemplarz może mnie zaskoczyć jakimś specjalnym dodatkiem, to chętniej się na niego skuszę. Tak też było i tym razem. Zobaczcie sami, czy wąsaty jegomość spełnił pokładane w nim nadzieje. 


Salvador przywitał mnie całkiem miłą dla oka pianą. Beżowa, niezwykle drobna i puszysta pierzynka może nie była nad wyraz okazała, jednak jej trwałość jest iście mistrzowska! Skubana opada naprawdę w żółwim tempie, powolutku odsłaniając niezwykle obfite i urodziwe „firany” na szkle.
Piwo jest nisko nasycone dwutlenkiem węgla, a jego barwa jest czarna jak górnik pod koniec swojej szychty.
Najpierw zacznę od smaku, by tymczasem trunek nieco mi się ogrzał i oddał całą feerię swoich aromatów.
Nowość z Wąsosza to pełne i bogate w smaku piwo, posiadające stosunkowo sporo ciała jak na ten ekstrakt (13°Blg). Mamy tu nadzwyczaj urodziwy kolaż słodko-gorzkiej czekolady, pralinek i świeżo parzonej kawy, której lurą z pewnością nazwać nie można. Akompaniują im wyraźnie palone słody oraz lekko popiołowe naleciałości. Piwo jest gładkie i aksamitne od słodu żytniego, lecz przyznam, że obiecanej wędzoności to ja tu nie czuję. Finisz to umiarkowanie mocna i doskonale zbalansowana goryczka o podwójnym charakterze, będącym wypadkową paloności oraz chmielu.

W zapachu natomiast berło dzierży mleczna czekolada, co jedynie okraszona jej gorzką odmianą. Nieco dalej mamy garść czekoladowych słodkości, zwanych pralinkami oraz lekką i równie przyjemną kawusię, tyle że chyba nieco bardziej rozwodnioną niźli w smaku. Tłem niespiesznie płynie ciasteczkowa i delikatnie palona słodowość, która świetnie komponuje się z resztą kompanów. Na szarym końcu dopiero pojawia się bardzo nieśmiała i ledwo co wyczuwalna wędzonka, wsparta nieznacznymi niuansami kakao. Przyjemny i bogaty to aromat, jednak moim zdaniem akcenty kawowe, a tym bardziej wędzone nieco zawodzą.
Piwo jest dość pełne w smaku, gładkie, wyraziste, wielowątkowe i nader złożone. Słodycz czekoladowego słodu jest wspaniale kontrowaną palonym finiszem i świetnie dobraną goryczką. Balans oraz pijalność to kolejne plusy, tego wąsatego napitku.
Nie mniej jednak trochę szwankuje tutaj obiecana na kontrze wędzonka, której w aromacie jest jak na lekarstwo, a w smaku nie ma jej wcale. Mam spore wątpliwości, czy piwo wyszło zgodnie z założeniami, bo moim zdaniem znacznie odbiega od przydomka Smoked i nieco także od Coffee. Mimo to spokojnie można je wypić, bo sumarycznie jest dosyć smaczne, tyle że poniekąd odbiega os stylu, za którego się podaje, stąd taka, a nie inna nota.
OCENA: 7/10
CENA: ok. 6.50ZŁ
ALK.5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 25.03.2016
BROWARY REGIONALNE WĄSOSZ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz