piątek, 21 marca 2014

GOLDEN MONK


ALK.7,2%. Z tym piwem wiążą się niemałe kontrowersje. Jak zwykle były szumne zapowiedzi, wielkie kontrowersje na temat etykiety i w końcu huczna premiera w jednym z warszawskich multitapów. Miał być Abbey IPA, a jest Saison IPA, miało być 100 IBU, a jest tylko 60 (ale, to wciąż całkiem sporo!).
Zamieszanie wokół użycia symbolu monstrancji na etykiecie sobie daruję i skupię się na samym piwie. Saison IPA tak właściwie to miks dwóch stylów piwa, takie 2in1. India Pale Ale jest mi powszechnie znane, chociaż u nas bardzo rzadko jest to klasyczna angielska wersja, natomiast Saison to dla mnie zupełna nowość, która otwiera przede mną kolejne drzwi w mojej piwnej edukacji. Górna fermentacja, belgijskie drożdże i „klasztorny” słód. Styl wywodzi się z Walonii - francuskojęzycznego regionu w południowej części Belgii. Cała ta mikstura została rzecz jasna nachmielona amerykańskimi odmianami Humulus lupulus


Po przelaniu do sniftera widzę miodowo-miedzianą ciecz, zwieńczoną białą, rzadką i niezbyt obfitą pianą, zbudowaną ze średniej wielkości pęcherzy. Piana bardzo szybko opada, nieznacznie brudząc przy tym szkło. Kolor ładny, ale reszta pozostawia wiele do życzenia.
Golden Monk posiada stosunkowo niskie wysycenie. Niskie, drobne i gładkie.
A co reprezentuje sobą zapach? Mamy tu sporo słodko-kwaśnych owoców (tropikalnych również), trochę landrynek oraz średnio mocne nuty chmielu. Całość otaczają niewielkie słodowe cienie, w tle majaczą nieznaczne akcenty cytrusów, a także minimalna ilość aromatów stajni, tudzież końskiej derki i siodła. Dziwna to mieszanka, ale kurczę, podoba mi się!

W smaku jest więcej słodowych niuansów i cytrusów, które ładnie komponują się z dość pokaźną owocową nutą i śladowym chmielem. W tle lekki kwasek oraz niewielkie pikantne przyprawowe akcenty. Niuanse ‘saisonowe’(wiejskie) na bardzo niskim poziomie. Finisz okraszony średnio mocną, ułożoną goryczką, która minimalnie zalega. Co ważne nawet po ogrzaniu kompletnie nie czuć alkoholu, a przypominam – woltaż nie jest taki mały.
Piwo jest średnio pełne, ale solidne w smaku i dość treściwe. Z pijalnością jest całkiem nieźle, mi szybko wchodziło, ale akurat byłem spragniony ;>
Muszę przyznać, że jest to kawał dobrego piwa. Świetny aromat, bardzo dobry smak, fajny balans i wyrazista, ale nie przesadzona goryczka. Jestem na TAK!
OCENA: 8/10
CENA: 7.90ZŁ (Skład Piwa)
ALEBROWAR//BROWAR GOŚCISZEWO

1 komentarz:

  1. "...kawał dobrego piwa. Świetny aromat, bardzo dobry smak, fajny balans i wyrazista, ale nie przesadzona goryczka" Też JESTEM NA TAK. Przyznam się bez bicia, że ze spróbowaniem GM zwlekałem długo, po przeczytaniu wielu niepochlebnych recenzji. De facto z tych recenzji wynikało głównie że:
    -miał być Abbey a jest Season
    -Jest to bardziej season niż IPA
    -Nogny jest lepsze
    Po spróbowaniu stwierdziłem, że mam w d. klasyfikację stylów i malkontenctwo części blogosfery Piwo jest smaczne i b. pijalne. Zwracam honor AB!

    OdpowiedzUsuń