Serii Pinta Classics nikomu nie muszę przedstawiać. Tych piw było już pierdyliard, choć na blogu raptem jedno! Szejm Piotrek, szejm. No, ale właśnie trafiło drugie, więc jest progres, co nie? :>
Pinta
Classics Saison, to sierpniowa nowość. Co to za styl, to też pewnie już wiecie,
a jak nie to wujek gugl, a nie czekaj – teraz jest ejaj. W każdym
razie, ja nie będę tu strzępił klawiatury, bo od czegoś są te internety.
Zobaczmy jak Pinta poradziła sobie z tym tematem. BTW, piwko ma równo 12 ballingów.
Saison od Pinty pieni się jak zły. Olbrzymia czapa białej piany jest średnio ziarnista, ale dosyć trwała i generuje zajebisty lacing. Piwo posiada ładny, złocisty kolor.
Smak to mieszanina słodu, białego pieczywa, chmielu i żółtych owoców. Gdzieś w oddali majaczą delikatne przyprawy (głównie pieprz i goździk) oraz świeże liście tytoniu. Finisz sprawia minimalnie kwaskowe wrażenie. Ziemista goryczka jest średnia w kierunku niskiej. Dobre to jest, choć daleki jestem od jakiejś euforii.
W aromacie mamy wyraźnie dojrzałe banany, fenole goździkowe oraz inne przyprawy (m.in. kardamon, pieprz). O krok dalej egzystują żółte owoce, głównie cytrusy z pomarańczą na czele. W tle jawią się subtelne kwiaty, słód, biszkopty, herbatniki oraz chmiel. No ładnie to pachnie muszę przyznać.
Piwo jest dosyć pełne w smaku, w miarę rześkie, dobrze zbalansowane i bardzo chlalne. Fajnie dobrana goryczka, owocowość oraz przyprawy, to niepodważalne atuty tegoż napitku. Niby wszystko gra, ale jednak odczuwam pewien niedosyt. Po prostu piłem lepsze „sezony” i wiem, że Pinta mogła zrobić to jeszcze lepiej.
OCENA: 7/10
CENA: 9.99ZŁ (Lidl)
ALK. 5,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 16.04.2027
BROWAR PINTA

Komentarze
Prześlij komentarz