W niedługim odstępie czasu pojawiły się na horyzoncie dwa nowe Tyskacze - jeden w Dino, drugi w Lidlu. Przypadek? Na pewno nie, ale na wszelki wypadek postanowiłem sprawdzić, czy te piwa się w ogóle różnią (farbowanych lisów u nas nie brakuje).
Nie wiem, czy wiecie, ale do tej pory było już Tyskie Pilzne oraz Tyskie Pilzner. No to teraz czas na Tyskie Pils. Zobaczcie jacy kreatywni ludzie pracują w tej Kompani Piwowarskiej. Obstawiam, że za kilka lat możemy spodziewać się piwa Tyskie Pilsner, albo Pilsener. Serio.
Obydwa piwa mają bardzo podobny woltaż, zostały uwarzone w Tychach, a różnica wieku to tylko dwa tygodnie. Tyskie Pils jest all malt. Chmielowe zawiera dodatkowo jęczmień, a także olejek chmielowy, który zapewne budzi kontrowersje, ale niektórzy rzemieślnicy też z niego korzystają, więc spokojna wasza rozczochrana. Jedziemy z tym koksem!
Tyskie Pils
Złocisty napitek nalał się z dość pokaźną pianą – drobną, zwartą i puszystą. Jej trwałość jest zadowalająca.
W smaku nie ma żadnych fajerwerków, bo i skąd? Rządzi słodowość w typie mokrego zboża i chleba. Gdzieś w oddali majaczy odrobina chmielu, trawy oraz ziół. Goryczka jest zauważalna, ale nadal niska, jak na pilsa. W dodatku jest trochę mdła, chropowata, szorstka - po prostu niezbyt przyjemna. Piwo nie jest wodniste, ale coś w nim nie gra, jak trzeba.
W zapachu jest już lepiej - dosyć intensywnie i świeżo. Wyczuwam bułeczki pszenne, słód, lekką chmielowość, kwiaty i akcenty trawiaste. Nie ma tu żadnych dziwnych i niepotrzebnych nut. Zdecydowanie wolę wąchać, niż pić to piwo.
Pełnia jest tutaj całkiem w porządku, balans to samo, ale profil goryczki pozostawia nieco do życzenia. Aromat całkiem nieźle dowozi, ale ten smak jest naprawdę dziwny. Może nie nijaki, ale na pewno mało harmonijny, mało spójny. Mdła goryczka mocno obniża pijalność. Nie ma oczywiście tragedii (sytuację mocno ratuje aromat), ale nie polecałbym tego piwa.
OCENA: 5/10
CENA: 4.59ZŁ (Lidl)
ALK. 4,8%
TERMIN WAŻNOŚCI: 28.03.2027
KOMPANIA PIWOWARSKA
Tyskie Chmielowe
To piwo wygląda ‘identyko’, jak to pierwsze. Nie ma absolutnie żadnych różnic w pianie, jak i w kolorze.
Za to w smaku są wyraźne różnice. Tu mamy nieco mniejszą słodowość (chlebek, bagietka) oraz lepiej zarysowane „zielone klimaty”. Akcenty chmielowe są wyraźniejsze, typowo trawiaste, a nie ziołowe. Goryczka jest nieco lżejsza, ale dużo bardziej przyjemna i gładka. W tle fajnie grają trawiasto-tytoniowe nuty. To piwo dużo bardziej mi smakuje.
Aromat to w zasadzie powtórka tego, co wyczuwa nosek. Bardzo tu zielono, chmielowo i trawiaście (jest takie słowo?). Do tego dochodzą subtelne echa kwiatów, landrynek i bliżej nieokreślonych owoców (może jabłka, gruszki?). To piwo wygrywa także w zapachu.
Pełnia smaku jest tu dokładnie taka sama, jak u braciszka. Balans jest przesunięty delikatnie w stronę słodyczy, ale finalnie pijalność jest tutaj dużo lepsza. To piwo jest bardziej rześkie, a nazwa Chmielowe na serio nie jest z dupy wzięta. Olejki robiom robote. Tyskie Chmielowe dość zdecydowanie wygrywa ten pojedynek. To wypiję ze smakiem, tamto jak będę musiał.
OCENA: 7/10
CENA: 4.59ZŁ (Dino)
ALK. 5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 12.04.2027
KOMPANIA PIWOWARSKA

Komentarze
Prześlij komentarz