wtorek, 16 czerwca 2015

ROZTOCZAŃSKIE DYMIONE

Roztoczańskie Dymione już od przeszło pół roku krąży po Polsce, ja jednak jakimś przedziwnym trafem nigdy nie mogłem na niego trafić (urok jakiś, czy co? - myślałem). Niedawno jednak, ku mojej uciesze, nasze ścieżki się przecięły i to chyba w najmniej spodziewanej lokalizacji, bo w zwykłym monopolowym w Pińczowie (świętokrzyskie).
Swego czasu, było to jedno z najbardziej pożądanych przeze mnie piw. Dlaczego? Bo trzeba być chyba głupcem, aby nie być ciekawym jak smakuje rauchbier z lubelskiej Perły, która przecież daleka jest od craftowych skojarzeń. Przyznacie, że wędzony, ciemny lager brzmi dosyć interesująco.
W sumie to piwo nie pochodzi z Lublina, a ze Zwierzyńca na Roztoczu, no ale przecież właściciel ten sam. Swoją drogą bardzo fajnie, że lubelska Perła ma taką właśnie perełkę w koronie, jakim jest malutki Browar Zwierzyniec.
Seria piw Szlachetne Gatunki z Roztocza, to według mnie słuszny krok tego producenta w kierunku poprawy wizerunku w oczach piwnych geeków.


Zwierzyniecki specjał pieni się bardzo uczciwie. Piana barwy ecru jest zwarta, drobna, puszysta i nader obfita. Długo utrzymuje się przy życiu i sowicie brudzi ścianki – naprawdę pierwsza liga.
Piwo jest raczej klarowne, a jego barwa także robi spore wrażenie. Ze szkła spogląda na nas bowiem piękna, rubinowo-burgundowa ciecz, trzeba tylko patrzeć pod światło, bo inaczej trunek wydaje się być co najwyżej brunatny.
W smaku piwo jest odpowiednio nasycone, raczej łagodne i ułożone, z pewnością dalekie od temperamentu byka podczas corridy. Co jednak wcale nie znaczy, że jest wodniste i nudne. Dominują tu ciemne, lekko opiekane słody oraz nienarzucająca się i całkiem przyjemna tostowość. W drugim rzucie pojawia się dość wyraźna i równie przyjemna wędzoność o przeważających cechach dymu z ogniska, choć chyba odrobinę wędzonego mięsiwa także tu uświadczymy. Na obrzeżach języka majaczy garść czekoladowych wtrętów, a także szczypta karmelu, które jednak nie wnoszą zbytniej słodyczy. Finisz został okraszony niezbyt mocną, ale wystarczającą goryczką, która idealnie kontruje słodową bazę tego napitku. Całość jest naprawdę smaczna, choć pod koniec pojawia się delikatna pustka w posmaku.

Aromat to prawdziwe bogactwo! Cudowna wędzonka jest nad wyraz wyraźna i nie trzeba się jej doszukiwać, jak w niektórych reprezentantach tego stylu. Tu, w odróżnieniu od smaku, przeważa wędzona szynka, a dym pełni tylko rolę tła. Na drugim planie świetnie prezentują się ciemne, odrobinę prażone słody, przypieczona skórka chleba i wyraźne tosty (melanoidy pełną gębą). Nieco dalej egzystują suszone owocowe (śliwki, rodzynki, figi), oblane subtelną nutą czekolady i dość wyraźnego karmelu. Bardzo przyjemnie się to wącha!
Roztoczańskie Dymione cechuje się średnią pełnią, która szczerze mówiąc mogłaby być nieco większa, bowiem gdy piwo się nagrzeje i odgazuje robi się delikatnie pustawe. Poza tym drobnym mankamentem wszystko inne gra jak w szwajcarskim zegarku – świetny aromat z wyraźną wędzonką, dobry balans, złożoność, fajnie zaznaczona goryczka oraz półwytrawny finisz. Piwo jest gładkie i lekkie w odbiorze, do tego bardzo dobrze pijalne. Według mnie idealnie będzie pasować do wieczornego grilla, zwłaszcza, że cena nie jest wysoka.
W życiu nie sądziłem, że z lubelskiej Perły będę pił tak ciekawe i smaczne piwo :)
Ps. bardzo ładna etykieta!
OCENA: 8/10
CENA: 3.59ZŁ (monopolowy)
ALK.5,2%
TERMIN WAŻNOŚCI: 12.07.2015
PERŁA BROWARY LUBELSKIE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz