sobota, 12 kwietnia 2014

DOCTOR BREW - AMERICAN IPA


ALK.6,2%. W tak piękny i słoneczny, wiosenny dzień odwiedził mnie dzisiaj Doctor. Z piwnego marazmu i rutyny próbował mnie wyrwać piwem American India Pale Ale. Mimo, że zbytnio nie byłem chory, a ów Doctor nie miał jeszcze zdanego Lekarskiego Egzaminu Końcowego - zgodziłem się na terapię, która polegała na spożyciu piwa, chmielonego (co ciekawe) chmielem australijskim, nowozelandzkim, amerykańskim oraz niemieckim.
Byłem bardzo sceptyczny co do zalecanego środka, jednak koniec końców zaufałem Doctorowi i zgodziłem się zaaplikować medykament w jednorazowej dawce, wynoszącej równo 500 ml. Przyznam, że lek nie od razu zadziałał, lecz z biegiem czasu coraz bardziej się ku niemu przekonywałem. Powiem więcej: pod koniec terapii (która zresztą trwała zdecydowanie za krótko) chciałem przyjąć kolejną dawkę! Niestety musiałem obejść się smakiem :(


IPA od Doctora Brew jest dość ciemnym piwem jak na ten styl. Barwa nawet pod światło jest ciemno miedziana, brązowa wręcz. Kremowa piana jest średnio obfita, grubo ziarnista i lekko dziurawa. Opada w przeciętnym tempie, jest sporo czasu na zrobienie kilku fotek. Fajnie oblepia szkło, aczkolwiek do ideału trochę brakuje.
Nasycenie oscyluje na średnim poziomie i wydaje mi się, że jest optymalne przy tych parametrach.
Dosyć intensywny aromat oferuje całą feerię owocowych klimatów od cytrusów poczynając, kończąc na truskawce, poziomce, mango, marakui i liczi. Gdzieś pomiędzy nimi balansuje nieco żywiczny charakter tego napitku oraz lekko stonowana słodowość. Niuanse chmielowe schowane głęboko w tle. Owocowość naprawdę poraża, ale w tym pozytywnym znaczeniu rzecz jasna.

W smaku ponownie swoją moc i siłę pokazują owoce, głównie te o czerwonej barwie. Dalej mamy odrobinę pełnej słodowości oraz sporo świeżego chmielu w tle. Posmak zdecydowanie żywiczny i leśny. Mam wrażenie picia jakiegoś magicznego wyciągu z igieł i szyszek sosnowych. Na finiszu bardzo wyrazista, mocna, grejpfrutowo-żywiczna goryczka, która nieco zalega, ale na szczęście nie stanowi to wielkiego problemu.
Powiem szczerze, że piwo równie dobrze smakuje, jak i pachnie. Są owoce, jest las, szyszki chmielowe i ta goryczka... silna, zdecydowana, a zarazem szlachetna i gładka. 90 IBU to niezły bat na nasze kubki smakowe!
Odpowiednia treściwość oraz pełnia to kolejne atuty. Jeśli do tego dorzucimy niebanalną pijalność to wychodzi z tego bardzo wyśmienity trunek. Pełny, treściwy i wysoce pijalny.
Nic tylko pić i pić, gdyby nie ta cena....
OCENA: 9/10
CENA: 8.10ZŁ (Skład Piwa)
DOCTOR BREW//BROWAR BARTEK

3 komentarze:

  1. owocowe aromaty to coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Piwa owocowe są najlepsze na lato

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi zasmakowało, niestety ciężko je dostać w mojej okolicy. Nie dziwie się, że przyznałeś tak wysoką ocenę ;)

    OdpowiedzUsuń