sobota, 20 lipca 2013

CORNELIUS CYTRYNA


ALK.3%. No i po bananie w końcu przyszła pora na cytrynę. Piwo pszeniczne z dodatkiem soku z cytryny, cukru i ekstraktu cytrynowego, niefiltrowane.
Bez obaw podchodzę do tego specyfiku, wiem że Corneliusy reprezentują pewien poziom i cokolwiek by nie wymyślili w tym Piotrkowie, piwa tej marki nie zejdą poniżej tzw. granicy przyzwoitości. Zatem........szklanki w dłoń i do dzieła! 


Cytrynowy Cornelius to bajecznie mętne, żółto-pamarańczowe piwo, które generuje średnio obfitą pianę o białej barwie i drobnej strukturze. Niestety niezbyt długo się ona utrzymuje i w ogóle nie oblepia ścianek.
Piwo zostało porządnie nasycone dwutlenkiem węgla, aż kłuje w język. W sumie to nie ma się co dziwić, jeśli ten trunek ma konkurować np. z radlerami.
Zapach został zupełnie zdominowany przez cytrynę. W zasadzie to nie ma tu nic prócz cytryny i limonki, która jest jej krewną. Może ewentualnie jeszcze odrobinę pomarańczowych niuansów bym się doszukał. Niezbyt podchodzi mi ten aromat.

Smak również, aż kipi od nadmiaru cytryny! Kwaśna cytrusowość na wskroś przeszywa moje kubeczki smakowe. Na finiszu nieprzyjemna, cytrusowa goryczka. Bardzo dziwi mnie brak jakichkolwiek innych akcentów. Gdzie się podziała pszeniczna baza tego piwa? Gdzie słodowość?
Bardziej to podobne do cytrynowego napoju gazowanego, niż do piwa pszenicznego z sokiem cytrynowym. Chyba nie tak to miało wszystko wyglądać. Piwo zdecydowanie ma więcej wad, niż zalet. Fakt – orzeźwia jak cholera i gasi pragnienie, ale jednocześnie jest mało pijalne i po prostu męczące za sprawą swojej jednowymiarowości. Poza tym jest nad wyraz cierpkie.
Naprawdę jestem zawiedziony tym piwem, chyba zbyt wiele sobie obiecywałem po tym Corneliusie, tymczasem trafiło mi się najgorsze piwo z całej serii.
OCENA: 4/10
CENA: 3.49ZŁ (Simply)
BROWAR CORNELIUS/SULIMAR

3 komentarze:

  1. Ojoj jaka surowa ocena, chyba mam spaczony smak, ponieważ tę wersję Corneliusa lubię najbardziej ;) fajnie orzeźwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po prostu nie jestem wielkim fanem piw smakowych

      Usuń
  2. Właśnie piję to piwko i niestety - jest jednowymiarowe, a szkoda.
    Sama nie jestem fanką piw smakowych, ale od święta, czemu nie. Pszeniczne, cytrynowe? Brzmi super.
    Niestety niewiele zostało z piwa. Dla mnie absolutnie zdominowane przez aromaty cytrusowe, jakbym piła mirindę, czy inny gazowany napój. Gdzie aksamitność piwa pszenicznego, gdzie słodowość, lekka goryczka na końcu języka?
    Niestety smak na równi ze wszelkimi radlerami, shandy i innymi tego typu wynalazkami. Po prostu za mało piwa w piwie...

    OdpowiedzUsuń