piątek, 12 lipca 2013

PSZENICZNE


ALK.5,3%. W naszej polskiej Wiśle upłynęło mnóstwo wody odkąd piłem ostatni raz piwo z Konstancina. Kobieta przez ten czas spokojnie zdążyłaby zajść w ciążę i urodzić dziecko.
Postanowiłem więc sięgnąć po weizena, który dumnie chwali się zdobyciem pierwszego miejsca w kategorii piw pszenicznych podczas ubiegłorocznych Chmielaków Krasnostawskich. Jakoś specjalnie mnie to nie jara i nie ostrzę sobie zanadto zębów na ten specjał, ale nie ukrywam, że tli się we mnie mała ciekawość. No to jedziemy z koksem.

Po przelaniu biała, grubo ziarnista piana urasta do niewielkich rozmiarów jak na pszenicę. Do tego z jej trwałością również nie jest dobrze – znika bez śladu po zaledwie kilku minutach! Nie muszę chyba dodawać, że również na ściankach jej nie uświadczymy. Widać, że w tym aspekcie piwo wypada naprawdę słabo.
Kolor to pomarańczowo-złoty odcień, oczywiście mętny za sprawą drożdży w butelce.
Wysycenie jest nad wyraz niskie, jak na ten styl. Zdecydowanie przydałoby się więcej bąbelków, które wniosłyby orzeźwienie i na pewno lepszą pianę.
W zapachu mamy dosyć przyjemny kolaż słodkich bananów i wyraźnych goździków. Wokoło krążą ślady gumy balonowej, drożdży oraz słodu pszenicznego o chlebowym zabarwieniu. Całość sprawia dobre wrażenie, jest tu wszystko co powinno być w weizenie prócz cytrusów.
W smaku dominuje pszeniczna nuta podszyta odrobiną bananów z lekkim muśnięciem drożdżowym. W międzyczasie na scenę wkraczają nieznaczne słodowe cienie oraz niezbyt przyjemny kwasek na finiszu. Na pewno nie są to cytrusy, których tak wyczekiwałem.
Trunek ten jest odpowiednio treściwy, ale za to pełnia jest co najwyżej na średnim poziomie. Sporym plusem pozostaje zapach, bo smak jest już o wiele gorszy.
Przez nikłe nagazowanie piwo jest trochę zbyt mdłe i słabo pijalne. Nie ma tu takiego orzeźwienia i świeżości, której oczekiwałbym po pszeniczniaku.
OCENA: 5/10
CENA: 3.68ZŁ (Auchan)
BROWAR KONSTANCIN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz