Browar Czarna Owca z Semlina, kojarzycie? Na moim blogu niemalże nie istnieje, ale okazuje się, że jest dosyć popularny nad morzem (zwłaszcza w okolicach Gdańska), w przeciwieństwie do okolic, gdzie ja na przykład mieszkam. Jednak niedawno wróciłem stamtąd z wakacji i co nieco sobie przywiozłem piwek J Lalka Na Melanżu trochę kojarzy mi się z piosenką „Zodiak Na Melanżu”, której zresztą być może nawet nie znacie. W każdym razie nazwa jest chwytliwa, natomiast w butelce czai się kwasik. Sour Ale z sokiem z czarnej porzeczki, rzecz jasna zakwaszany bakteriami Lacto. Wszystko jak widać zrobione po Bożemu. Piłem już sporo takich kwasów i bardzo lubię ten owoc. Zobaczmy czy Browar Czarna Owca stanął na wysokości zadania. Piwo w szkle wygląda jak czerwona Oranżada Hellena. Jest po prostu czerwone, ale za to trochę zmętnione (z czasem pewnie by się ustało). Ciecz pieni się jak oszalała. Gęsta, drobna i puszysta pianka wypełnia ponad połowę IPA Glass. Niestety bujna czapa opa...