Po Browarze Sulewskim przyszedł czas debiutu (na blogu) Browaru Wołów, który oczywiście swoją nazwę zaczerpnął od miasteczka w woj. Dolnośląskim. To bardzo młody browar stacjonarny, gdzie pierwsze piwo uwarzono w grudniu 2024 roku. Browar Wołów powstał niejako z połączenia dwóch podmiotów - Odra Barrels i Browaru Majstersztyk, który de facto wciąż istnieje, a piwa tej marki są dostępne. Tak więc marka Wołów, to piwa klasyczne w butelkach, a Majstersztyk to nowa fala w puszkach. Tak to się obecnie przedstawia.
Porter Bałtycki z Wołowa stanowi klasyczne podejście do tematu. Niestety z etykiety nie dowiemy się, jaki jest ekstrakt. Jak zawsze szkaluję takie lekceważenie konsumenta, który w tym wypadku najczęściej jest świadomy, tego co pije. To nie Mietek żul spod Żabki, co zeruje Sterna Extra Strong na strzała.
Piwo jest troszkę przegazowane i lekko wylata z butelki. Ostrzegano mnie przed tym, jednocześnie zapewniając, że nie jest to efekt zakażenia, czy refermentacji, a błędu podczas leżakowania. Finalnie piana rośnie do olbrzymich rozmiarów – jest średnio ziarnista, beżowa, ale niezbyt trwała. Opada dość szybko z głośnym sykiem. Kolor piwa jest ciemnobrunatny.
Piwo jest bardzo łagodne, typowo porterowe. Mamy tu więc spore pokłady pitnej czekolady, melasy, kakao i ciemnych słodów. Paloności tu nie ma, ale jest lekka goryczka, choć oczywiście dominuje słodycz. Bardziej w głębi chowają się delikatne tony cukru trzcinowego, murzynka, pralin, cukierków kukułka oraz orzechów. Alkohol jest subtelnie odczuwalny, a całość jest taka krągła i puszysta w odczuciu. Bardzo smaczny i dosyć złożony porter bałtycki. Taki książkowy można rzec.
W aromacie także jest mocno deserowo, no i porterowo oczywiście. Jest przyjemna czekolada, kakao, melasa, karmel i ciemne pieczywo. Tuż obok pędzi prażony słód, znajomy już murzynek oraz cukierki krówki. Z tła zaś udało mi się wyłuskać subtelne echa migdałów, rodzynek i wina typu Sherry. Kurde, na serio zajebiście to pachnie. Alko jest świetnie ukryte, ledwo co muska moje włosy w nosie.
Porter Bałtycki z Browaru Wołów jest bardzo gładkim, treściwym, złożonym i pełnym w smaku napitkiem. Balans kieruje się w stronę słodyczy, ale to nie jest żaden cukrowy ulepek. Ułożenie także na spory plus. Oczywiście to nie jest tak, że nic nie czuć procentów, ale są one dobrze wkomponowane w całość. Naprawdę jest ta kawał porządnego porteru bałtyckiego w mocno klasycznym wydaniu. Propsuję 😊
Edit: piwo ma 22° Blg.
OCENA: 8/10
CENA: nieznana
ALK. 9,2%
TERMIN WAŻNOŚCI: 16.01.2027
BROWAR WOŁÓW

Komentarze
Prześlij komentarz