Jedziemy z kolejną nowością przygotowaną na tegoroczny Baltic Porter Day. Co prawda, akurat to piwo pojawiło się już w grudniu ubiegłego roku, no ale to nic nie zmienia.
Portermass to już całkiem spora seria porterów, które zawsze mają bardzo duże parametry. Portermass Double Vanilla posiada olbrzymie 30° Blg oraz srogie 11% alko. Jak nazwa wskazuje – leżakowano go z laskami wanilii. Od razu kojarzy mi się nowy porter Po Godzinach od Ambera, chociaż tam jeszcze było dodane espresso. Pinta umie w imperialne portery bałtyckie, więc zacieram rączki i biorę się do roboty. Znaczy się do picia 😊
Piwo jest czarne, jak guano nietoperza. Piana brązowa, średnio pęcherzykowa, nader obfita, jednak dość szybko się dziurawi i opada. Nie pozostawia lacingu.
Nowy Portermass jest zajebiście gładki i gęsty, niczym olej Kujawski. Wanilia jest wyraźna, ale nie dominująca. Na pierwszym planie jawi się lekko palony słód oraz gorzka czekolada. Dopiero później wjeżdża wanilia, pumpernikiel i praliny belgijskie. Z oddali wyczułem także odrobinę ciemnych suszonych owoców, kapkę lukrecji, kawy, kakao i ciasta brownie. Jest czarno, ale mało palono. Całość jest nieco likierowa, gdyż czuć szlachetny i rozgrzewający alkohol. Pyszne piwerko!
W zapachu wanilia jest już jednak nieco dominująca, ale czuć też porterową bazę. Mamy tu czekoladę deserową, praliny belgijskie, prażone słody, łagodną kawę i pumpernikiel. Bardziej w głębi chowają się akcenty kakao i brownie z suszonymi daktylami i rodzynkami. Całość owinięta jest nutką szlachetnego etanolu. Tutaj również mam skojarzenia z likierem czekoladowo-kawowym. Naprawdę intensywnie i okrutnie przyjemnie to pachnie. Wow!
Wanilia wyraźnie „zmiękczyła” to piwo, złagodziła paloność i dodała konotacje z kakao. To jednak wyszło na dobre temu trunkowi, gdyż dzięki temu stał się bardziej zaokrąglony i harmonijny. Mimo to i tak zbliża się już do granicy z imperialnym Stoutem, ale jeszcze nie sposób ich pomylić. Piwo jest gęste, szalenie gładkie, treściwe i bardzo pełne w smaku. Ułożenie, jak na ten woltaż, również wrzucamy do walizki z napisem „pozytywy”. Jest to trunek wielowątkowy, szlachetny, bardzo dostojny, elegancki i esencjonalny. Browarze Pinta, ale żeś mi tera zaimponował! Sztos :D
OCENA: 9/10
CENA: 19ZŁ (Alkohole Przy Glogera)
ALK. 11%
TERMIN WAŻNOŚCI: 07.11.2030
BROWAR PINTA

Komentarze
Prześlij komentarz