poniedziałek, 23 listopada 2015

POMORSKIE z Intensywną Goryczką Szlachetnego Chmielu

Jakiś czas temu dostałem piwną przesyłkę z Browaru Staropolskiego, wobec tego postanowiłem wszamać dziś jedno z piw opatrzonych szyldem Pomorskie. Swoją drogą w życiu bym się nie spodziewał takiego posunięcia z ich strony, no ale skoro Browar Pilsweiser vel. Grybów wysłał paczki blogerom, to czemu Browar Staropolski miałby być gorszy?
Generalnie jak do tej pory tylko trzy razy piłem trunki z tej warzelni i jak można było się tego spodziewać – szału nie było (mówiąc bardzo delikatnie). Wobec tego już na wstępie muszę pogratulować niebywałej odwagi, a za otrzymane dary serdecznie podziękować.
Dziwi mnie natomiast fakt, iż Browar Staropolski w tak krótkim czasie po reaktywacji (niewiele ponad rok) ma w swojej ofercie, aż tyle pozycji. Wymienię choćby serię piw Zduńskie, Łódzkie, Staropolskie, Bestbir, Anstadt, czy rzeczone Pomorskie. Naprawdę jest tego sporo, szkoda tylko, że wszystkie te trunki to jasne lagery, czasem tylko niefiltrowane, a czasem posmarowane większą lub mniejszą zawartością miodu (poza Bestbir, bo to smakowa linia piw). Rzecz jasna zawartość ekstraktu oraz woltaż nieco się wahają w poszczególnych piwach, ale nie sposób odnieść wrażenia, że niektóre z nich to klony innych marek, różniące się w zasadzie tylko etykietą (choć pewności nie ma). Nawet jeśli tak nie jest, to zapewne receptura jest co najwyżej lekko modyfikowana. No, ale wróćmy już do Pomorskiego...


Piwo nalało mi się z całkiem obfitą czapą białej, mieszano ziarnistej piany, która jednak chyba nie za bardzo mnie polubiła. Szybko zaczęła się dziurawić, a jej trwałość była raczej umiarkowana. Lacing za to był pierwsza klasa! Potężne firany, można było podziwiać bez końca :)
Barwa piwa to mętne wcielenie pomarańczowego i złotego odcienia, przy czym jest to raczej ciemne złoto. Całość wyglądała dość apetycznie, niestety tylko wyglądała...
W smaku bardzo rzuca się w oczy potężna słodowa podbudowa, okraszona chlebowo-zbożowymi wtrętami oraz szczyptą chmielu. Finisz został naznaczony całkiem wyraźną, ziołowo-trawiastą goryczką, która co prawda nie zalega, ale jest nieco mdła i sumarycznie mało ciekawa. Z tła natomiast wyłapać można lekkie, acz obecne nuty piwniczne, kojarzące się z nie pierwszej młodości piwem.

Sam aromat jest dość intensywny, typowo słodowy z wyraźnymi akcentami zbożowymi i słodkimi biszkoptami po bokach. Nieco w głębi można doszukać się niewielkich śladów miodu i karmelu, co może sugerować lekkie utlenienie. W tle majaczy delikatna skórka od chleba, chmielu niestety brak. Całość niezbyt świeżo pachnie i kojarzy się ze starym piwem, bo tutaj także pojawia się ta nie fajna piwniczność, która chwilami nieźle daję się we znaki.
Piwo ma sporą pełnię smaku, jest nader treściwe i nieźle zbalansowane. Pijalność natomiast nie jest wysoka, bo wyraźnie brakuje tu świeżości i lekkości. Słodowa baza nazbyt się narzuca, dodatkowo sprawę psuje mdła goryczka i ta nieszczęsna piwniczność, kojarząca mi się osobiście z piwami z poprzedniej epoki (taki późny PRL). Akcent ten przywodzi mi na myśl piwa z Browaru Fuhrmann oraz Grybów, a to nie jest zbyt fajne skojarzenie.
Wszystko to sprawia, że Pomorskie z Intensywną Goryczką Szlachetnego Chmielu (bo tak brzmi cała nazwa tego piwa), to niezbyt udany napitek, oferujący mało przyjemne doznania. Da się je wypić, pytanie tylko po co?
Ps. A mówiłem, że mają cojones w tym browarze? ;p
OCENA: 5/10
CENA: nieznana (paczka od producenta)
ALK.5,5%
TERMIN WAŻNOŚCI: 18.08.2016
BROWAR STAROPOLSKI

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz