Lubię koźlaki, a jeszcze bardziej lubię piwa wędzone. Wychodzi więc na to, że wędzone koźlaki uwielbiam. W rzeczy samej tak jest. Gdy zatem dorwałem dwa piwka w tym stylu, od razu wiedziałem co muszę z tym zrobić. Oko w oko stanęły piwa: Doppel Rauchbock oraz The Dream Hunters. Pierwsze z nich to wynik kooperacji Rock Browar Jarocin i Moczybrody. Drugie jest wspólnym dziełem Browaru Nieczajna i Harpagana. Tak więc mamy tu dwie kooperacje. To kolejna rzecz, która łączy obydwa piwa. Łączy je jeszcze bardzo podobna (acz krótka) data ważności i niemalże taki sam woltaż. The Dream Hunters to „osiemnastka”, a Doppel Rauchbock nie posiada na etykiecie ekstraktu, ale w sieci znalazłem, że ma 20º Blg. Doppel Rauchbock Piwo jest naprawdę ciemne, nawet jak na koźlaka. Takie burgundowe wręcz, tudzież mahoniowe. Piana niewysoka, jasno beżowa, dość drobna, średnio trwała. W smaku z miejsca czuć, że to ‘koziołek’. Półsłodkie piwo oferuje multum opiekanych słodów, skórkę chleba razow...