Wild Wine Barrel Aged to dla mnie trochę piwo-zagadka. Długo już u mnie leży, więc musiałem się w końcu nad nim pochylić.
Bardzo solidne parametry (24,5º Blg, 10,8% alko), kartonik oraz dopisek „BA” zwiastują nam ciekawe doznania. Oczywiście jest to Barley Wine z dodatkiem dzikich drożdży. Dokładnie sześciu szczepów dzikusów. Piwo leżakowało rok, ale nie mamy info, czy w drewnie, czy w stalowym tanku. Mało tego – na etykiecie, ani na kartoniku, nie mamy w ogóle wzmianki w jakich beczkach leżakował ów trunek! Dopiero na stronie browaru wyczytałem, że chodzi o niemiecką whisky Slyrs i szkocką Bowmore. Potem zrobiono z tego blend. I jeszcze jedno – na stronce w składzie mamy sok z wiśni, natomiast na etykiecie go nie ma. O co tu chodzi? Czyżby, aż takie niedopatrzenie ze strony Wrężela?
Piwo wygląda brzydko. Jest mętne, a w środku pływają różnej wielkości farfocle, które rzecz jasna są nieapetyczne. Kolor napitku przywodzi na myśl miód, tudzież bursztyn.
Piję i teraz już wiem, że na bank dodano tu soku wiśniowego. Piwo jest wyraźnie kwaśne, bardzo wytrawne i cierpkie na finiszu. Lekko opiekana słodowość z miejsca została nakryta kwaśną, niedojrzałą wiśnią. Za nimi podąża delikatna skórka chleba. W tle próbują się odnaleźć nieśmiałe cytrusy, akcenty winne, drewniane i octowe. Alkoholu praktycznie nie czuć. Dzikus pełną gębą. Szanuję, chociaż osobiście nie przepadam jakoś bardzo za takimi klimatami.
W aromacie jest troszkę mniej kwaśności, a więcej słodowych nut. Choć oczywiście akcenty wiśniowe wciąż są nader wyraźne, ale nieźle równoważy je przyjemna słodowość w typie tostów polanych karmelem. W tle natomiast majaczy subtelne drewno, whisky oraz ocet. Alkohol jest bardzo delikatny, pięknie ułożony i zupełnie nieinwazyjny. Chyba wolę to wąchać, niż pić. Całkiem przyjemny to zapaszek.
Piwo jest dosyć pełne w smaku, ale nie zgadłbym, że jest tu tak duży ekstrakt. Całość jest mocno wytrawna, kwaśna, cierpka i dzika. W smaku tak naprawdę bardzo mało zostało z barli łajna. W zapachu jest bardzie harmonijnie, więcej się dzieje, choć wciąż czuć, że to trunek na dzikich drożdżach. Ułożenie alkoholu jest tutaj wyśmienite. Widać, że czas zrobił swoje.
Podsumowując, piwo mnie nie jakoś specjalnie urzekło, ale miłośnicy klimatów funky z pewnością będą mieć uśmiech od ucha, do ucha. Ja je doceniam, po wiem, że nie zawsze piwa dzikie idą w tę pożądaną stronę. To naprawdę jest spore ryzyko. Jako ciekawostkę jeszcze dodam, że Wrężel ma to samo piwo pod nazwą Cherry Wild Barrel Aged.
OCENA: 7/10
CENA: 8ZŁ (Sklep Browar Wrężel)
ALK. 10,8%
TERMIN WAŻNOŚCI: 01.01.2031
BROWAR WRĘŻEL//BROWAR ZARZECZE
Komentarze
Prześlij komentarz