Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2026

Polish Forest Baltic Porter

Browaru Nepomucen (tudzież NEPO) nikomu przedstawiać nie trzeba. To mistrzowie w swoim fachu, a ten fach, to bez wątpienia piwa z dodatkiem igliwia. Tych piw było już tak wiele, że pewnie nawet sam Mateusz Kupracz (piwowar) nie jest w stanie ich zliczyć. Tak się składa, że w zestawie na Baltic Porter Day 2026 był Polish Forest Baltic Porter od NEPO. Oczywiście z leśnym wsadem, konkretnie z gałązkami świerku. Z rzeczy nieoczywistych warto jeszcze wspomnieć o słodzie żytnim na pokładzie. Czy ekipa ze Szkaradowa to dowiezie? Już spieszę z odpowiedzią, choć jestem o to spokojny, niczym mnich buddyjski po czterdziestu latach medytacji.    Piwo jest bardzo ciemnobrunatne, ale nie czarne. Piana dość obfita, drobna i bardzo sztywna. Po prostu betonowa! Opada strasznie powoli, zostawiając sowite firany na szkle. Ulallaa! Bardzo świerkowy porterek. Połowa wrażeń smakowych to iglaki, ale bazę słodową też czuć. Mamy tu sporo czekolady, kakao, ciemnego chleba i prażonego słodu. Z dosko...

OKO W OKO - Southside vs Break

Już jakiś czas nie było piwnego pojedynku, więc ‘wułala’. Do starcia staje Southside z Browaru Brokreacja i Break z Browaru Hop Brook. Trunek z Zatora to Polish Black IPA nachmielony Książęcym, Amora Preta i Sybillą. W składzie mamy między innymi słód pszeniczny, owsiany i płatki owsiane. Niestety ekstraktu nie podali (mały wkurw). W drugim narożniku staje do walki Break z debiutującego u mnie Browaru Hop Brook (również nie podali ekstraktu skurczybyki). To kontraktowiec z Libertowa, czyli okolic Krakowa. Browar zadebiutował pod koniec 2023 roku, więc nie tak dawno. Do uwarzenia tego piwa użyto chmielu Citra, Cascade, Cascade Cryo. Mosaic oraz Amarillo. Taka trochę amerykańska klasyka można rzec. No to zacznijmy to starcie, bo mnie z deka suszy. Southside Ma dość blady kolor. W zasadzie to bursztynowy, mahoniowy, taki ciemny brąz po prostu. Piana koloru ecru jest niezbyt wysoka, średnio ziarnista, o przeciętnej trwałości. W smaku odnajdziemy trochę czekolady, ciemne słody, ch...

Baltic Dreams od Magic Road

Lecimy z kolejnym porterem bałtyckim. Tym razem to Baltic Dreams z browaru Magic Road, który pojawił się na rynku na początku listopada zeszłego już roku. To podstawka, czyli porter bez żadnych dodatków. Troszkę może dziwić jęczmień palony w składzie, który jest raczej domeną imperialnych Stoutów . No, ale ‘bałtyki’ też przecież mogą być gorzkawe i trochę palone. Tego bym się nie czepiał w przeciwieństwie do ekstraktu, który nie wiemy, jaki jest. To już kolejne piwo, gdzie nie podano tak ważnej informacji! Szkaluję i zawsze będę szkalował. To powinno być w ogóle zakazane. Tyle w temacie.   Czarne piwerko pieni się bardzo dziarsko. Beżowa, wpadająca w ecru, piana zbudowana jest ze średniej wielkości pęcherzy. Jest puszysta i dość sztywna. Opada niespiesznie. W smaku są wyraźne tony kawy bez cukru i palonego jęczmienia (a jednak). Nieco dalej mamy gorzką czekoladę, palone słody oraz pumpernikiel. W tle natomiast hasają sobie łagodne nutki popiołu i tiramisu. Alkohol jest bardzo do...

Polish Hops Baltic Porter

Pora na drugie piwo z zestawu na Baltic Porter Day 2026. Moon Lark ze swoim porterem zwiśniami wypadł dość dobrze, ale czułem wyraźny niedosyt. Mam nadzieje, że Pinta to dowiezie i nie sprawi mi zawodu. Browar z Wieprza powtarza się jako jedyny z zeszłorocznego zestawu i wydaje mi się, że tak już będzie co roku. Oni chyba maczają też palce w logistyce i dystrybucji tych zestawów. Browar Pinta dodał do zestawu porter bałtycki naznaczony wyraźnym chmieleniem (podobnie jak rok wcześniej). Tym razem jednak zamiast Ameryki mamy polskie chmiele – Izabella i Oktawia, które są uznawane za polskie chmiele nowofalowe. Piwo ma 22 ballingi , podobnie zresztą jak wszystkie z tego zestawu.    Piwo jest czarne i nieprzejrzyste. Jasnobeżowa piana dochodzi do średnich rozmiarów. Jest mieszano ziarnista, ale dość długo cieszy oko. Zostawia wyraźne firany na szkle. To nie jest porter na słodką modłę. Sporo tu gorzkiej czekolady, pralin belgijskich i lekko palonych słodów. Nieco dalej mamy ł...

SHORT TEST: Perła 9,1%

  Prolog: Browar Perła mógł nas zaskoczyć zimą jakimś RISem, czy nowym porterem bałtyckim. Tymczasem zaskoczył strong lagerem i to jasnym strong lagerem! Ehhh…. O co kaman: W styczniu w ‘żabsonach’ pojawiła się nowość - Perła 9,1% z dopiskiem Extra Strong Beer. Woltaż olbrzymi, jak na jasnego lagera. Przypomnę tylko, że iks lat temu było piwo o nazwie Perła Czarna Extra Strong ( de facto nie była czarna, tylko jasna i miała 8%). Wdzianko: Złociste, klarowne, z tzw. „iskrą”. Piana bardzo obfita, sztywna, drobna i trwała. Kichawa mówi: Jest karmelkowo i słodowo. Nieco dalej mamy skórkę chleba, biszkopty, nuty trawy i ziemistego chmielu. Alko jest znakomicie ułożone. Etanol jest ledwo wyczuwalny, co przy takim woltażu jest rzadkością. Niezły aromat, choć oczywiście czuć, że to strong lager. Jadaczka mówi: Czuć wyraźnie słodowe klimaty. Jest białe pieczywo, biszkopty i herbatniki. W tle minimalna kwaskowatość, delikatny chmiel, ziemistość, karmel i subtelna goryczka. Wódą nie ...

Polish Cherries Baltic Porter

Echa Baltic Porter Day wciąż gdzieś tam jeszcze rozbrzmiewają. Przecież portery bałtyckie można pić nie tylko w trzecią sobotę stycznia. Przecież można je sączyć cały styczeń. Przecież można je degustować całą zimę, a nawet przez okrągły rok! Tego nikt nie sprawdza – wierzcie mi. W końcu porter bałtycki to Piwowarski Skarb Polski 😊 Ja na ten przykład dziś napoczynam słynny zestaw porterów na BPD 2026. O jego dostępności w Kauflandzie można by już napisać oddzielny post, ale ja nie o tym. Zestaw został nazwany Polish Soul Edition, a każdy porter zawiera jakiś dodatek kojarzony z Polską właśnie. Wszystkie mają po 22° Blg. Zacznę od piwa Polish Cherries Baltic Porter, który zawiera dodatek soku z wiśni. Wiśnia jakoś nieszczególnie kojarzy mi się z Polską, ale okej. Niech im tam będzie. To nie jest takie ważne.    Czarne piwo pieni się średnio obficie. Ciemnobeżowa kołderka jest bardzo drobna, zwarta i puszysta. Opada raczej powoli, zostawiając niewielkie zacieki na szkle. Sm...

Porter Bałtycki Jabłko z Browaru Wawrzyniec

W połowie grudnia popełniłem tekst na temat porteru bałtyckiego z dodatkiem wędzonej gruszki z Browaru Wawrzyniec (link tutaj ). Okazuje się, że jeszcze nowszym piwem jest Porter Bałtycki Jabłko. Tam dodatkiem była wędzona gruszka, tutaj jest wędzone jabłko sechlońskie. Jest to więc jabłkowy odpowiednik słynnej już Suski Sechlońskiej. Nomen omen Wawrzyniec już miał sztosowy porter bałtycki z Suską (kliknij tutaj ). O ile temat wędzonej gruszki od niedawna zaczął się przewijać w porterach (co najmniej 4 takowe widziałem), o tyle pierwsze słyszę o porterze bałtyckim z jabłkiem! Ciekawy jestem bardzo jak to zagra. Wiem, że Wawrzyniec umie w ‘bałtyki’, dlatego jestem raczej spokojny. Z kronikarskiego obowiązku napomnę jeszcze, że piwo ma 22 ballingi .    Z pozoru czarne piwo pod światło mieni się rubinowymi refleksami. Beżowa piana jest drobna, puszysta i gęsta, ale finalnie dość szybko się dziurawi. Jezu, ależ to jest wędzone! Sto razy bardziej, niż wersja z gruszką. Aż przypo...