Przejdź do głównej zawartości

Posty

Komes Podwójny Ciemny (2026)

Wyobraźcie sobie mojego pecha. Przez problemy zdrowotne przez dwa tygodnie nie mogłem robić degu, a tu tyle fajnych, jesiennych nowości się pojawiło. Do tego mam jeszcze sporo piw zaległych z lata. No, ale w końcu ruszyła maszyna… Komes Podwójny Ciemny ( recka ) był z nami już od dawna, ale po cichu zniknął na długie lata. W październiku pojawiła się jego reedycja. Dalej jest to belgijski Dubbel , tyle że bardziej dopracowany. Zmieniono trochę recepturę (m.in. ekstrakt wzrósł z 15° do 16°), ale też samo refermentowanie w butelce, dzięki czemu mamy otrzymać produkt najbardziej zbliżony do belgijskich piw klasztornych. No to zobaczmy co z tego wyszło.   Brązowo-miedziane piwo cudnie mieni się pod światło rubinowymi refleksami. Piana (barwy ecru ) jest średnio ziarnista i opada dość szybko z wyraźnie słyszalnym sykiem. Nie jest to słodki napitek, a zdecydowanie bardziej wytrawny, nawet lekko kwaskowy na finiszu. Mamy tu nuty skórki chleba, tostów, opiekanych słodów i czerwonych ow...
Najnowsze posty

Chmielokrata Krush od Piwne Podziemie

Nakupiłem se ipek z wrześniowej oferty Lidla, no to trzeba to pospijać przed zimą. Jedną z nich jest Chmielokrata Krush. Tak dla przypomnienia – Chmielokrata, to cała seria piw typu single hop . W tym przypadku chodzi o amerykański nowy chmiel Krush, który zadebiutował w 2024 roku. Oprócz niego w składzie mamy tu jeszcze terpeny chmielowe Abstrax Quantum Krush. Tak po naszemu, to jakieś olejki uzyskane z chmielu. Nie jestem pewien dokładnie jaki rodzaj ipki tu mam, ale chyba NEIPA. Sugeruje to zasyp w postaci słodu owsianego, słodu pszenicznego, płatków owsianych i pszennych.    W rzeczy samej jest to NEIPA, totalnie mętna o blado złocistym odcieniu. Pieni się wyśmienicie, a biała pierzynka jest drobna, zwarta i jeszcze bardziej trwała, niż Golf drugiej generacji. W smaku jest soczyście i mega owocowo – czai się tu papaja, kaki, mango, brzoskwinia, ananas i morela. Drugi akord to popis cytrusów, łodygowego chmielu oraz łagodnej żywicy. Tło wypełniają akcenty pszenicy, sł...

Bawarczyk - Marcowe z dodatkami

Jak na browar restauracyjny, to Browar Śląsk Koszęcin, nieźle sypie nowościami. Niedawno była przecież Ciga Szfajsera , a teraz mamy Bawarczyka (14° Blg). Oba trunki to collaby z Browarem Welders. Wędzony koźlak był warzony w Koszęcinie, a marcowe w Jemielnicy na Opolszczyźnie. Jak widać obie ekipy się bardzo polubiły. Bawarczyk to jednak nie takie zwykłe marcowe, jak mogłoby się wydawać. Mamy tu dodatek płatków dębowych macerowanych w śliwowicy oraz dodatek powideł śliwkowych! Przyznam szczerze, że kopara mi opadła, bo nie kojarzę dotąd żadnego piwa z takim wsadem. Owszem, były śliwki i sok ze śliwek, ale powidła? BTW – ciekawe, czy poszły na leżak, czy już na fermentację?   Bursztynowe, lekko zamglone piwo nalewa się z okazałą, drobną i zwartą pianą. Rzeczona pierzynka jest trwała i lekko osadza się na szkle. Trunek jest bardzo przyjemnie zbalansowany – trochę słodkawy, ale tylko trochę. Dominuje w nim opiekana słodowość wyraźnie podszyta karmelem, orzechami oraz toffi. Na d...

OKO W OKO - Raciborskie Rżnięte vs Kozel Řezaný

Czy są tu jacyś fani piw rżniętych? Zapewne tak, a czy ja do nich należę, być może przekonam się na końcu tego wpisu. Czym jest piwo rżnięte/ řezané ? W największym uproszczeniu, to półciemny lager wywodzący się z Czech. Oryginalnie powstaje, dzięki nalaniu do kufla połowy jasnego i połowy ciemnego piwa. Niektóre browary już robią to za nas i możemy kupić gotowy napitek w butelce, czy puszce. Raciborskie Rżnięte powstało w 2013 roku, natomiast Kozel Řezaný, to tegoroczna nowość. Warzony jest przez Kompanię Piwowarską w naszym kraju, ale „pepiczki” też produkują piwo o identycznej nazwie. Stąd wielu ludzi myli te dwa trunki, aczkolwiek one na pewno nie smakują tak samo. Ps. Spójrzcie na daty ważności tych piw. To jest zupełny przypadek. Chyba puszcze „lotka”. Raciborskie Rżnięte Bursztynowo-miedziane piwo nalało się z dość niską pianą barwy beżowej. Rzeczona kołderka jest średnio ziarnista i szybko opada do cienkiej obwódki. Napitek jest wyraźnie słodkawy z wyraźnymi nutami pr...

SHORT TEST: Special Export z Browaru Głubczyce

  Prolog: Piłem to piwo już kilka razy. Początkowo miałem nie wrzucać recki, ale jest ono na tyle dobre, że uznałem, iż po prostu wam się ta wiedza należy, jak psu buda. O co kaman: Special Export to lager na polskich chmielach. Niestety (jak to często bywa) nie wiemy o jakie chmiele chodzi. Na *uj robić z tego tajemnicę? Wdzianko: Złote (nie blade) i klarowne. Piana obfita, średnio pęcherzykowa, umiarkowanie trwała. Zostawia widoczny lacing na szkle. Kichawa mówi: Przyjemny słodowy aromat z akcentami zboża i świeżego chleba. W oddali majaczą biszkopty, kwiaty oraz trawiasty chmiel. Jadaczka mówi: Słodowe piwo o profilu jasnego pieczywa i herbatników. W tle lekkie nuty chmielu, trawy oraz ziaren zbóż. Goryczka jest raczej niska, ale obecna. Całość posiada nieco oldskulowy (piwniczno-ziemisty) sznyt. Mi to pasuje. Największe zdziwko: Ani grama żelaza. Toż to szok. Epilog: Jest to całkiem wyraziste i dość pełne w smaku piwko. Na balans i goryczkę też nie można narzekać....

Cieszyn Marcowe

Nie. Piwo Marcowe nie pije się w marcu. W marcu się je warzy, a pije jesienią. To znaczy historycznie tak było, bo teraz to wiadomo, że można robić, jak się komu podoba. Jednak jak widać, większość browarów się tego trzyma. Nie bez powodu z początkiem października pojawia się sklepach Marcowe z Arcyksiążęcego Browaru Zamkowego Cieszyn. To piwo to zeszłoroczna nowość, ale teraz wjechała druga warka (tak sądzę). Ja nigdy nie byłem fanem Marcowego, bo dla mnie to po prostu jest nudny styl, w którym mało się dzieje. Oczywiście trochę więcej, niż w jasnym lagerze, ale to wciąż nuda. Nie mniej jednak, skusiłem się na trunek z ABZC, głównie ze względu na tą przepiękną etykietę.    Marcowe pieni się raczej umiarkowanie, ale ta miedziana barwa jest naprawdę śliczna (widoczna dopiero pod światło). Smak to oczywiście typowo słodowe klimaty, ale jakże szlachetne. Jest przypieczona skórka chleba, lekko opiekany słód, herbatniki, spód od ciasta oraz delikatny karmel. W tle mamy odrobinę...

Książęce Jesienny Bock

Bardzo się cieszę, że Kompania Piwowarska w końcu uwarzyła koźlaka. W dodatku wypuściła go nader prawilnie, czyli jesienią. Troszkę natomiast szkoda, że ekstrakt zatrzymał się tu na 15,5° Blg (koźlaki są od 16°), aczkolwiek Browar Amber udowadnia, że znakomity koziołek może mieć i 15 baliingów. Druga sprawa – nigdzie nie ma o tym piwie wzmianki. Socjale oraz strona KP milczą, jak grób. Nie ma też żadnych reklam, czy plakatów na mieście. Nowość o której nikt nie wie, dopóki nie spotka w sklepie. Bardziej jednak martwi mnie skład, który jest dosyć kontrowersyjny, jak na ten styl piwa. Mamy tu np. syrop glukozowy, jęczmień niesłodowany, ekstrakty słodowe oraz cukier. Ja się pytam, po co? Znaczy się, wiem po co – oszczędności, ale bez jaj! Przecież takie piwo bez problemów można zrobić na samych słodach. Niech nawet kosztuje złotówkę więcej, ale to na serio by dużo lepiej wyglądało, a na pewno też i lepiej smakowało. Taki skład, to niech walą do dwusetnego wariantu smakowego Lecha, a nie ...

OKO W OKO - Ciga Szfajsera vs Alba Capra

Jesienna aura już na dobre wkradła się do naszego kraju, zatem to najwyższy czas, by zacząć „korespondować” z bardziej mocnymi i bardziej ciemnymi trunkami. Jako przykład podam koźlaki. Tak się składa, że będąc we wrześniu na Częstochowskim Festiwalu piwa, mogłem zaopatrzyć się w dwa tego typu napitki (konkretnie Rauch Weizenbocki ). Bardzo lubię koźlaki. Koźlaki pszeniczne lubię podwójnie, a wędzone koźlaki pszeniczne, to po prostu blow my mind. Dziś do boju staje Ciga Szfajsera (16° Blg) jako colab Browaru Śląsk Koszęcin i Browaru Welders oraz Alba Capra (18° Blg) z Browaru Turek. Chyba muszę pobawić się w translatora, bo może nie każdy ogarnia (ja też nie ogarniałem). Ciga Szfajsera to w gwarze śląskiej koza spawacza, a Alba Capra to po łacińsku biały kozioł. Tylko kurde pytanie – dlaczego na etykiecie jest brązowy kozioł? Ciga Szfajsera Konkretnie mętne piwo nosi bursztynowo-miedzianą barwę. Piana koloru ecru nie jest zbyt wysoka, acz drobna i puszysta. Opada w średnim tempi...

SHORT TEST: Szwagrowe z Browaru Lubrow

    Prolog: Na fali olbrzymiej popularności Trybunału ’90 powstało kilka naśladownictw tego procederu. Wydaje się, że jednym z nich jest Szwagrowe (12,5° Blg) z Browaru Lubrow. Tym razem nie będzie jednak wpisu „Oko w Oko”, bo to już byłoby przegięcie. O co kaman: Szwagrowe Jasne Pełne, jak twierdzi sam producent „smakuje jak dawniej – bez udawania, bez kombinowania”. No to zobaczmy „z czym to się je”. Wdzianko: Zacne. To solidnie mętne piwo, ciemnozłote. Piana olbrzymia, ale drobna i zbita. Opada jeszcze wolniej, niż rośnie moje wynagrodzenie. Kichawa mówi: Mam tu świeży i w miarę intensywny aromat słodu, chleba oraz chmielu. W oddali majaczy delikatna kwiatowość i subtelna cytrusowa landrynka. Nut „oldskulowych” nie wyczuwam, choć piwo pachnie naprawdę dobrze. Jadaczka mówi: Dominuje słód o zbożowym charakterze. Do tego dochodzi białe pieczywo, chmiel, zioła i delikatna ziemistość. Goryczka jest średnio mocna, ziołowo-tytoniowa, lekko mineralna, minimalnie zalegając...

OKO W OKO - Krem vs Evocation

Natrafiłem na kilka opinii, jakoby piwa Krem i Evocation były zajebiście gładkie. Jedne z najbardziej gładkich ever , a na pewno w tym roku. No to ja mówię – sprawdzam! Oczywiście jedno to APA, a drugie IPA, więc ciało nie będzie takie same, ale mi głównie chodzi o samą gładkość tych piw. Krem z Browaru Cztery Ściany pojawił się w lutym tego roku, zatem już dość dawno. Mamy tu 13° Blg oraz chmiel Motueka, Idaho 7, Sabro oraz Mosaic. W składzie m.in. słód pszeniczny, owsiany, płatki owsiane oraz laktoza. Evocation z Browaru Monsters to lipcowa nowość, która ma 16° Blg oraz chmiele: Riwaka, Nelson Sauvin, Superdelic, Nectaron i Dolcita. Do kotła poszedł słód owsiany, płatki owsiane, płatki orkiszowe oraz laktoza. Krem Piwo nosi – jak ja to nazywam – złocisto-mleczną barwę, a pieni się bardzo przeciętnie. Piana jest jednak bardzo drobna i zbita. Opada w umiarkowanym tempie. Piję. Na pierwszym planie mamy wyraźną słodowość w typie biszkoptu, bułki maślanej i bagietki pszennej. Dale...