Co najczęściej robię, gdy trafią mi się dwa podobne piwa? Oczywiście, że ‘degu’ porównawcze! Zwłaszcza, gdy podobieństwo (przynajmniej w teorii) jest duże. Traf chciał, że akurat w tym samym czasie trafiłem na dwa mocne piwa z malinowym sznytem na pokładzie. Ultimate Imperial Połczyn Raspberry dorwałem pod koniec grudnia w Dino. W składzie mamy sok malinowy, sok jabłkowy, sok z hibiskusa i marchwi, cukier, kwas cytrynowy i naturalny aromat malinowy. Na papierze brzmi to nawet nieźle. Gorące Maliny natomiast, to styczniowa nowość z Browaru Na Jurze. Skład zawiera m.in. sok malinowy, kwiat lipy i hibiskusa, imbir, skórkę słodkiej pomarańczy, cynamon, goździk, macierzankę, anyż, kardamon, cukier i kwas cytrynowy. Całość zakwaszono bakteriami kwasu mlekowego i nachmielono po amerykańsku. Tu jest więcej składników, ale kilka się powtarza. Mam nadzieję, że malina - zgodnie z nazwą – będzie tutaj dominująca. Gorące Maliny Piwo ma kolor ciemnoczerwony, względnie wiśniowy i jest ba...
Lecimy z drugim I’m Not Pastry! z Browaru Lubrow. To seria trzech porterów bałtyckich z różnymi dodatkami, a podstawką jest porter Giewont 1895. Jakiś miesiąc temu piłem I’m Not Pastry z dodatkiem wędzonej gruszki i ziaren kakaowca (opis tutaj ). Piwo bardzo mi smakowało. Dziś pora na wersję z przyprawami korzennymi – imbirem, cynamonem i kardamonem. Oprócz nich mamy tu jeszcze syrop klonowy. Ja już piłem to piwo w Święto Porteru Bałtyckiego, więc wiem na co się pisze. Wówczas bardzo mi smakowało. Prawie czarne piwo pieni się nader porządnie. Średnio ziarnista czapa brązowej piany jest puszysta, ale dość szybko się dziurawi. Opadając, zostawia liczne zacieki na ściankach. Smak jest bardzo wyrazisty i… korzenny. Pierwsza uderza czekolada deserowa i ciemny słód, a tuż za nimi atakują przyprawy – wyraźny imbir, kardamon i na końcu cynamon. Nieco dalej mamy belgijskie praliny, pumpernikiel, pierniki oraz syrop klonowy. W tle odnalazłem cukierki trufle, brownie, toffi, kakao i odrob...